Komisja Europejska chce zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN. Wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości UE

Komisja Europejska chce zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu zostanie złożony wniosek o tzw. środki tymczasowe nakazujące zamrożenie przepisów do czasu rozpatrzenia przez sędziów skargi komisji. Chodzi o reformę sądownictwa wprowadzaną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Komisja Europejska w październiku ubiegłego roku zaskarżyła nowy system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Uznała, że jest on zagrożeniem dla niezawisłości sędziowskiej i argumentowała, że nie gwarantuje on bezstronności i niezależności Izby Dyscyplinarnej, która składa się wyłącznie z sędziów wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa, a jej członkowie są powoływani przez polityków. Podkreślano wówczas, że narusza to prawo Unii Europejskiej.

>>> Adrian Zandberg o atakach na marszałka Grodzkiego:

Komisja Europejska chce zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej SN. "Reżim dyscyplinarny dla sędziów"

Teraz Komisja Europejska zdecydowała, że poprosi unijny Trybunał o zamrożenie przepisów do czasu rozpatrzenia tej skargi w Luksemburgu i zastosowanie tzw. środka tymczasowego ws. "reiżimu dyscyplinarnego dla sędziów" - przekazał komisarz Nicolas Schmidt. Prezes Trybunału pod koniec ubiegłego roku nie zgodził się na tryb przyspieszony rozpatrzenia skargi Komisji, ale zdecydował, że będzie ona traktowana priorytetowo. Zarzuty Brukseli wielokrotnie odrzucał rząd Prawa i Sprawiedliwości, który zapewniał o gwarancjach niezależności sędziowskiej i o prawidłowo funkcjonującym systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej w Polsce. Podobne środki tymczasowe unijny Trybunał zastosował już wcześniej, a dotyczyły one zawieszenia ustawy o Sądzie Najwyższym, do której później zostały wprowadzone zmiany. 

Przed ogłoszeniem decyzji przez Komisję Europejską w Strasburgu odbyła się dyskusja o praworządności w Polsce. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że kolegium komisji będzie się pochylało m.in. nad reformą sądownictwa w Polsce i zaznaczyła, że wciąż ważny jest dla niej dialog z rządem PiS. 

Zignorowanie postanowienia Trybunału pod groźbą kar finansowych. "Nadzieja, że chaos wprowadzany przez PiS uda się uporządkować"

Jeśli unijny Trybunał uzna wniosek Komisji Europejskiej dot. zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej SN, to Polska będzie musiała zaczekać ze wszelkimi zmianami przepisów na wyrok Trybunału. Dotyczy to także nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Po wpłynięciu wniosku wiceprezes Trybunału podejmie wstępną decyzję jeszcze w tym miesiącu. Jeśli zgodzi się z argumentacją Komisji Europejskiej i nakaże zawieszenie przepisów, wtedy Polska powinna się już do wstępnej decyzji dostosować. Później zorganizowane zostanie wysłuchanie obu stron i najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy zapadnie ostateczna decyzja. Zignorowanie postanowienia Trybunału grozi karami finansowymi. Podobne środki tymczasowe unijny Trybunał Sprawiedliwości zastosował już wcześniej, a dotyczyły one zawieszenia ustawy o Sądzie Najwyższym, do której później zostały wprowadzone zmiany.

 - Ta decyzja jest nadzieją, że cały chaos wprowadzany przez PiS uda się uporządkować. Jest moim zdaniem śmiertelnym ciosem dla ustawy kagańcowej, którą się w tej chwili [w Senacie - red.] zajmujemy. Ona opiera się w dużej mierze na koncepcie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - mówił na antenie TVN 24 senator KO Marcin Bosacki. 

Przypomnijmy, że w Senacie toczyła się we wtorek debata z udziałem międzynarodowych ekspertów, którzy pochylali się właśnie nad ustawą dyscyplinującą sędziów. - Ta ustawa zamyka nam usta, a Sąd Najwyższy będzie mógł co najwyżej orzekać o rozwodach, bo nic innego mu nie pozostanie - mówiła o ustawie PiS pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf podczas swojego wystąpienia.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Komisja Europejska chce zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN. Wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości UE
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl