Iran: badanie czarnych skrzynek ukraińskiego samolotu może potrwać dwa lata

Iran zamierza zbadać zapisy czarnych skrzynek samolotu ukraińskich linii lotniczych, który w środę rozbił się zaraz po starcie z lotniska w Teheranie. Iran zastrzega jednak, że badanie może potrwać od roku do dwóch lat.
Zobacz wideo

Czarna skrzynka Boeinga 737-800, który leciał do Kijowa, ma zostać otwarta w laboratorium portu Teheran-Mehrabad. Jak informuje irańska oficjalna agencja IRNA, eksperci sprawdzą, czy można odtworzyć i przeanalizować dane na niej zawarte.

Jeżeli irańscy specjaliści napotkają trudności, pomogą im eksperci z Rosji, Francji, Kanady lub Ukrainy. W badaniu będzie także brała udział delegacja ukraińska oraz eksperci Boeinga.

Szef MSZ Holandii: To błąd irańskiej obrony przeciwlotniczej 

Jest kolejny kraj, po Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, który uważa, że ukraiński samolot został zestrzelony przez irańską obronę przeciwlotniczą. W Brukseli mówił o tym minister spraw zagranicznych Holandii Stef Blok. Wcześniej Wielka Brytania i Kanada poinformowały, że ich źródła wywiadowcze sugerują, iż to błąd irańskiej obrony przeciwlotniczej doprowadził do zestrzelenia maszyny i śmierci 176 osób. Amerykańskie media i portale społecznościowe, a za nimi - światowe - zamieszczają nagranie video, na którym - jak twierdzą - widać moment trafienia rakiety w samolot.

Szef NATO Jens Stoltenberg oświadczył, że nie ma powodów, aby wątpić w ustalenia wywiadów krajów NATO-wskich.

Iran zaprzecza, aby ukraiński samolot był celem ataku rakietowego. Szef tamtejszego lotnictwa cywilnego Ali Abedzadeh oświadczył, że "jest przekonany", iż "(...) ten samolot nie został uderzony przez pocisk".

Ukraińska prokuratura zwróciła się do Kanady z wnioskiem o przekazanie dowodów i wszelkich informacji dotyczących katastrofy Boeinga w Iranie. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił dziś, że wersja o trafieniu maszyny rakietą może być prawdopodobna, jednak wciąż brakuje na to dowodów.

Na brak podstaw do oskarżenia Iranu wskazuje także Rosja. Jej wiceminister spraw zagranicznych powiedział, że Moskwa nie widzi powodów, aby obwiniać Iran o katastrofę - podała agencja TASS.

Więcej o: