Niemcy. Dosypywał rtęć do kanapek kolegów z pracy. Jeden z nich zmarł po czterech latach śpiączki

Niemcy. Nie żyje mężczyzna, który cztery lata temu zapadł w śpiączkę w wyniku zatrucia rtęcią i octanem ołowiu. Przez lata podtruwał go kolega z pracy, 57-letni Klaus O., który dosypywał mu trujące substancje do kanapek.

Klaus O. przez lata dosypywał trujące substancje do jedzenia i napojów swoich kolegów. W wyniku jego działań jeden z mężczyzn doznał poważnego uszkodzenia mózgu i w 2016 roku zapadł w śpiączkę. Dwóch innych mężczyzn doznało nieodwracalnych uszkodzeń nerek.

Niemcy. Klaus O. podtruwał kolegów z pracy. W swojej piwnicy stworzył laboratorium

Sprawa wyszła na jaw w 2018 roku, gdy jeden z kolegów Klausa O. zauważył w swoim lunchu biały proszek. Obaj mężczyźni pracowali w firmie zajmującej się armaturą metalową w miejscowości Schloss Holte-Stukenbrock w północno-zachodnich Niemczech. Po odkryciu tajemniczej substancji w posiłku jednego z pracowników, w zakładzie zamontowano kamery. Okazało się, że to 57-latek podtruwa swoich kolegów. Po przeszukaniu jego domu i zbadaniu próbek wyszło na jaw, że używał w tym celu takich substancji jak rtęć, octan ołowiu i kadm. W jego piwnicy odnaleziono laboratorium, w którym eksperymentował z toksycznymi substancjami - informuje portal rtl.de.

>>> Zabójcze złoto Ghany. Górnicy zarabiają krocie, ale umierają młodo

Zobacz wideo

Wyrok dla Klausa O. "Jest zagrożeniem dla całego społeczeństwa"

Klaus O. został skazany w marcu 2019 roku. Sędzia zadecydował o karze dożywotniego pozbawienia wolności. Wskazał także, że mężczyzna nie będzie mógł starać się o wcześniejsze zwolnienie, bo "jest zagrożeniem dla całego społeczeństwa". Psycholog, który badał Klausa O., stwierdził z kolei, że zachowywał się "jak badacz, który próbował zobaczyć, jak różne substancje wpływają na króliki" - cytuje BBC. Sprawa jednak się nie skończyła - Klaus O. odwołał się od wyroku do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości.

Informacje o śmierci mężczyzny, którego podtruwał Klaus O., potwierdził Sąd Okręgowy w Bielefeld. Prokurator Veit Walter powiedział w czwartek, że Sąd Najwyższy Niemiec może zarządzić nowy proces, skoro jedna z ofiar straciła życie.

Więcej o: