Ambasador Polski wezwany do MSZ Ukrainy. Chodzi o list napisany wspólnie z izraelskim dyplomatą

Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Kijowie Bartosz Cichocki został wezwany na rozmowę do ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Tematem spotkania było niedawne wspólne oświadczenie ambasadora Polski i Izraela w sprawie czczenia na Ukrainie osób związanych z ukraińskim nacjonalizmem.

Jak napisano w komunikacie ukraińskiego MSZ ambasador Polski usłyszał, że jego niedawne wspólne oświadczenie z ambasadorem Joelem Lionem było kontrproduktywne i miało cechy publicznej dyskusji na temat wewnętrznej ukraińskiej polityki. Ukraiński MSZ oświadczył też, że władze Polski i Ukrainy na wyższym szczeblu umówiły się co do rozbudowy dialogu dotyczącego kwestii historycznych.

Polski ambasador w Kijowie wezwany do ukraińskiego MSZ

Ambasador Bartosz Cichocki poproszony o komentarz dla Polskiego Radia napisał, że komunikaty MSZ Ukrainy stoją w sprzeczności z decyzją prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego o udziale w konferencji jerozolimskiej o Holokauście.

>>> Ukraina powołała własny kościół. Niezależny od Moskwy

W opublikowanym 2 stycznia oświadczeniu ambasadorowie Polski i Izraela napisali o czczeniu przez Radę Obwodu Lwowskiego, ale też Kijowską Państwową Administrację postaci związanych z ukraińskim nacjonalizmem - m.in. Stepana Bandery i Andrija Melnyka. Dyplomaci napisali wówczas, że gloryfikowanie osób, które aktywnie promowały czystki etniczne, jest obrazą, która przynosi efekt przeciwny do zamierzonego w walce z antysemityzmem i w procesie pojednania narodów.

Oświadczenie ambasadorów Polski i Izraela 

Ambasadorowie przypomnieli, że 24 grudnia Rada Obwodu Lwowskiego przyjęła uchwałę o przeznaczeniu w 2020 roku środków publicznych na uczczenie pamięci ukraińskiego nazistowskiego kolaboranta Andrija Melnyka. Środki mają też być przekazane na uczczenie pamięci ksenofobicznego, antysemickiego i antypolskiego pisarza Iwana Łypy oraz jego syna Jurija Łypy, który jest twórcą rasistowskiej teorii ukraińskiej rasy. Ponadto, jak czytamy w oświadczeniu, 1 stycznia Państwowa Administracja Miasta Kijowa wyeksponowała na swoim gmachu baner z wizerunkiem Stepana Bandery. 

Ukraińscy nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów są współodpowiedzialni między innymi za rzeź wołyńską - masową zbrodnię, w której według szacunków zginąć mogło ponad 100 tysięcy Polaków, a którą polski parlament uznał za ludobójstwo.

Reakcja ukraińskiego MSZ i odpowiedzi polskiej ambasady

Na list ambasadorów odpowiedziała rzeczniczka ukraińskiego MSZ Kateryna Zełenko. Stwierdziła, że "każdy naród i każe państwo samodzielnie upamiętnia swoich bohaterów". Na to z kolei odpowiedziała polska ambasada. W oświadczeniu przekazanym 4 stycznia Polskiej Agencji Prasowej placówka stwierdziła, że "trudno uwierzyć, że takie słowa mogły paść z ust dyplomaty ukraińskiego". Podkreśliła też, że oświadczenie rzeczniczki nie trafiło na oficjalną stronę MSZ Ukrainy. "Gdyby te słowa były prawdziwe, oznaczałyby, że ukraińska dyplomacja zalicza do bohaterów narodowych ideologów ukraińskiego nacjonalizmu integralnego, którego ofiarą padły dziesiątki tysięcy Polaków, Żydów i tysiące przedstawicieli innych narodów" - stwierdziła ambasada RP.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Ambasador Polski wezwany do MSZ Ukrainy. Chodzi o list napisany wspólnie z izraelskim dyplomatą
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl