Donald Trump po ataku na amerykańskie bazy w Iraku: Jesteśmy gotowi na opcję pokojową

Donald Trump wydał oświadczenie po ataku na wojskowe bazy USA w Iraku. Prezydent zapowiedział nałożenie "potężnych" sankcji na Iran. Jednocześnie zapewnił władze w Iranie, że USA są "gotowe na opcję pokojową".

- Tak długo jak będę prezydentem USA, Iran nie będzie miał pozwolenia na posiadanie broni atomowej - tymi słowami Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie po nocnym ataku na amerykańskie bazy w Iraku. - Naród amerykański powinien być szczęśliwy, żaden Amerykanin nie został ranny w ataku dokonanym przez irański reżim. Zostały poniesione tylko minimalne straty. Nasze siły gotowe są na wszystko. Iran zdaje się wycofywać, co jest dobrą wiadomością dla całego świata. Żaden Amerykanin ani Irakijczyk nie stracił życia dzięki środkom zapobiegawczym i rozproszeniu sił - oświadczył Donald Trump. Ta informacja jest sprzeczna z tym, co podawała rano polskiego czasu telewizja państwowa w Iranie, według której w ataku zginęło "80 amerykańskich terrorystów".

Prezydent USA stwierdził, że przez wiele lat Ameryka "tolerowała destrukcyjne działania Iranu na Bliskim Wschodzie". - Tamte dni dobiegły końca, Iran był wiodącym sponsorem terroryzmu i ich dążenia do posiadania broni jądrowej zagraża cywilizowanemu światu. Nie pozwolimy, by do tego doszło - stwierdził.

Oświadczenie Donalda Trumpa po atakach na bazy w Iraku

- W ubiegłym tygodniu podjęliśmy zdecydowane działania na rzecz powstrzymania terrorystów, którzy zagrażali życiu Amerykanów - podkreślił prezydent, przekonując, ze "Sulejmani osobiście odpowiadał za najgorsze przestępstwa". - Szkolił armię terrorystów, w tym Hezbollah, inspirował wojny domowe w całym regionie. To on zarządzał niedawno atakiem na personel amerykański, w którym zginął jeden Amerykanin - stwierdził.

Trump dodał, że Sulejmani "planował kolejne ataki", ale został powstrzymany. - Jego ręce były zbryzgane amerykańską i irańską krwią. Powinien być zlikwidowany dawno temu - stwierdził.

Donald Trump poinformował o dodatkowych, "potężnych" sankcjach dla Iranu, które będą obowiązywały, dopóki władze Iranu "nie zmienią swojego zachowania". Trump wezwał Wielką Brytanię, Chiny, Rosję i Niemcy do współpracy na rzecz zawarcia porozumienia z Iranem. - Musimy zawrzeć porozumienie, dzięki któremu Iran będzie się rozwijał - powiedział. Amerykański prezydent wezwał też NATO do większego zaangażowania w sprawy Bliskiego Wschodu. Na koniec przemówienia zwrócił się do irańskich władz. - Chcemy, abyście mieli przyszłość, na jaką zasługujecie. Przyszłość pełną dobrobytu i harmonii. Stany Zjednoczone gotowe są przyjąć opcję pokojową ze wszystkimi, którzy będą chcieli - powiedział.

>>> Atak rakietowy Iranu na bazy USA w Iraku. To proxy war, czy światu grozi wojna i kryzys surowcowy?

Zobacz wideo

Atak na amerykańskie bazy w Iraku

Iran przeprowadził dziś w nocy ostrzał dwóch baz wojskowych Stanów Zjednoczonych w Iraku - Al Assad oraz Irbil. To odpowiedź na amerykański atak na dowódcę irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej generała Kasema Sulejmaniego. Przedstawiciele Waszyngtonu poinformowali, że w ataku na bazy wojskowe USA w Iraku prawdopodobnie nie zginął żaden Amerykanin. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że żaden z Polaków nie został poszkodowany.

Więcej o: