NATO monitoruje sytuację. Błaszczak: Żaden polski żołnierz nie został ranny

NATO uważnie monitoruje rozwój wydarzeń w regionie - taki krótki komentarz uzyskała brukselska korespondentka Polskiego Radia w Kwaterze Głównej Sojuszu, w reakcji na atak rakietowy Iranu na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku, oraz w irackim Kurdystanie. Mariusz Błaszczak poinformował, że w ataku nie ucierpiał żaden polski żołnierz.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg jest w stałym kontakcie z władzami Stanów Zjednoczonych - powiedział jeden z dyplomatów Sojuszu. Dodał, że trwa szacowanie strat po ataku i że nie ma informacji o ofiarach wśród żołnierzy Sojuszu. We wtorek NATO zdecydowało o przeniesieniu części personelu z Iraku tłumacząc to względami bezpieczeństwa.

Błaszczak: Żaden polski żołnierz nie został ranny 

"Żaden z polskich żołnierzy w Iraku nie ucierpiał po atakach rakietowych na bazy Al Asad i Irbil. Jesteśmy w stałym kontakcie z dowódcą Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku" - napisał szef MON Mariusz Błaszczak.

Misja Sojuszu w Iraku liczy kilkuset żołnierzy, w tym około stu Polaków, którzy na prośbę władz w Bagdadzie od jesieni 2018 roku szkolą irackie siły bezpieczeństwa, by nie dopuścić do odrodzenia się organizacji terrorystycznej o nazwie Państwo Islamskie. Na razie działania operacyjne w ramach misji NATO zostały zawieszone. We wtorek sekretarz generalny rozmawiał z premierem Iraku i przekazał mu stanowisko sojuszników, że są gotowi wznowić szkolenia, gdy sytuacja na to pozwoli.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
NATO monitoruje sytuację. Błaszczak: Żaden polski żołnierz nie został ranny
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl