Media w Rosji komentują oświadczenie Morawieckiego: Kreml próbuje wybielić ZSRR i Armię Czerwoną

Rosyjskie media piszą już o odpowiedzi premiera na ataki Władimira Putina, padają np. stwierdzenia, że Rosja próbuje wybielić historię ZSRR i Armii Czerwonej przed 75. rocznicą zakończenia II wojny światowej. Z kolei rzeczniczka rosyjskiego MSZ mówi: - Dlaczego wezwali ambasadora? Odpowiedź jest bardzo prosta - by natychmiast zmienić sytuację na swoją korzyść i mówić: Może i tak było, ale nie do końca.

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki wydał oświadczenie, w którym odpowiedział na ostatnie wypowiedzi Władimira Putina, którymi prezydent Rosji uderzał w Polskę.

Putin mówił m.in., że Polska była w XX wieku w zmowie z faszystowskimi Niemcami, ambasadora RP w Berlinie Józefa Lipskiego nazwał "łajdakiem i antysemicką świnią" oraz że przyczyną II WŚ nie był pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski. W reakcji na kłamstwa premier Morawiecki pisał m.in.: "Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie".

Oświadczenie szefa rządu wydano w trzech językach: polskim, angielskim i rosyjskim. Morawiecki zasugerował, że ataki Putina nie są przypadkowe i wyliczył, że Rosja nie ma ostatnio mocnej pozycji międzynarodowej, utrzymano na nią sankcje etc.

Czytaj więcej: Premier Morawiecki reaguje na ataki Putina. "Wielokrotnie kłamał na temat Polski, robił to świadomie"

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ: Polacy chcą zmienić sytuację na swoją korzyść

Jak na razie ze strony rosyjskich władz głos zabrała jedynie rzeczniczka MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa, która nawiązała do wezwania przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ambasadora Rosji w Polsce Siergieja Andriejewa.

Zacharowa pytana przez telewizję państwową Rossija 1 tłumaczyła, że wezwanie ambasadora Rosji to już swego rodzaju rutyna dyplomatyczna i nie ma ona znamion "kulminacji" w relacjach.

Dlaczego (Polacy - red.) tak zareagowali? Dlaczego wezwali ambasadora? Odpowiedź jest bardzo prosta - by natychmiast zmienić sytuację na swoją korzyść i mówić: Może i tak było, ale nie do końca

- tłumaczyła Zacharowa.

>>> Rocznica II wojny światowej. To był największy konflikt zbrojny w historii ludzkości:

Zobacz wideo

"Kommiersant" bez wątpliwości: Rosja próbuje się wybielić przed 75. rocznicą końca wojny

Z kolei większość mediów rosyjskich odnotowała już ostatnie wydarzenia, właśnie po oświadczeniu Morawieckiego. Radio Echo Moskwy napisało na swojej stronie internetowej, że "premier Polski Mateusz Morawiecki zarzucił kłamstwo prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi", a informując o sprawie padło też, że "Polska jako pierwsza doświadczyła agresji nazistowskich Niemiec".

Fragmenty oświadczenia szefa polskiego rządu opublikowała także agencja Ria Novosti. Dziennik "Kommiersant" napisał z kolei o trwających w Rosji od wielu miesięcy przygotowaniach do obchodów 75-tej rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej i podejmowanych w związku z tym przez Kreml działaniach mających wybielić ZSRR i Armię Czerwoną. W ocenie gazety, władze Rosji pod pretekstem "walki z fałszerzami historii" starają się przedstawić światu własną wersję historycznych wydarzeń.

W końcówce wszystko jest ostatecznie jasne: nieformalnym liderem wśród krytyków Rosji okazał się kraj, w którym zaczęła się wojna - Polska

- zauważył "Kommiersant", tłumacząc tym niedawne ataki prezydenta Rosji na Polskę.

Ataki Putina na Polskę. Oświadczenie Morawieckiego w zagranicznych mediach

"Moskiewski Komsomolec" zwrócił uwagę na fragment oświadczenia polskiego premiera, w którym Mateusz Morawiecki nazwał pakt Ribbentrop - Mołotow "wojskowym i politycznym sojuszem". Dalej gazeta zamieściła omówienie niedawnych wypowiedzi Władimira Putina, który próbował wybielić rolę Armii Czerwonej i Józefa Stalina w rozpętaniu II wojny światowej.

Na razie w mediach społecznościowych rosyjskiego MSZ nie ma stanowisk czy komentarzy do sprawy, natomiast zyskuje ona rozgłos m.in. dzięki depeszom agencji Associated Press. Temat w ten sposób odnotowały "New York Times", "Washington Post" czy "Times of Israel".

Więcej o ostatnich napięciach w związku z wypowiedziami Putina:

Więcej o: