"Statek widmo" z ludzkimi szczątkami u japońskich wybrzeży. Dwie głowy były bez korpusów

U wybrzeży Japonii odnaleziono "statek widmo", a we wraku natrafiono na siedem ciał. Według ustaleń władz, ofiary to najprawdopodobniej uciekinierzy z Korei Północnej.

O odkryciu fragmentu wraku poinformowała japońska stacja NHK, a na resztki statku natrafili 27 grudnia podczas patrolu policjanci. Morze wyrzuciło wrak na brzeg na wyspie Sado.

Dzień później, 28 grudnia, straż przybrzeżna i policja odnalazły na wraku siedem ciał, w dużej mierze pozostały tylko kości. Służby podejrzewają, że łodzią poruszali się uciekinierzy z Korei Północnej, m.in. dlatego, że na boku wraku zachowały się napisy w języku koreańskim. Z kolei BBC podaje trochę inne informacje: ludzkich szczątek na łodzi było pięć, natomiast na pokładzie znaleziono też dwie głowy, bez korpusów.

Jak przypomina BBC, jest sporo takich przypadków "statków widmo" w Japonii. Najczęściej na brzegu odnajdywane są już bez załogi lub też z ludzkimi szczątkami na pokładzie. "Już w podobnych sytuacjach spekulowano, że załoga "statków widmo" to dezerterzy z Korei Północnej" - konkluduje brytyjski nadawca.

>>> Tak wygląda życie w Korei Północnej:

Zobacz wideo
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
"Statek widmo" z ludzkimi szczątkami u japońskich wybrzeży. Dwie głowy były bez korpusów
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl