Izba Reprezentantów poparła usunięcie Donalda Trumpa z urzędu. To jednak nie koniec procedury

Izba Reprezentantów amerykańskiego Kongresu postawiła prezydenta Donalda Trumpa w stan oskarżenia pod zarzutem nadużycia władzy i obstrukcji parlamentarnego śledztwa. Tym samym został on trzecim prezydentem w historii kraju poddanym impeachmentowi, którego konsekwencją może być usunięcie z urzędu. Kolejnym etapem procedury będzie proces w Senacie.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump został trzecim prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych formalnie oskarżonym w procedurze impeachmentu. Głosami Demokratów Izba Reprezentantów postawiła mu dwa zarzuty - nadużycie władzy i obstrukcję parlamentarnego śledztwa w tej sprawie.

To jednak nie oznacza, że amerykański przywódca automatycznie traci stanowisko. Kolejnym etapem procedury będzie proces w Senacie, który prawdopodobnie odbędzie się w styczniu. Jest mało prawdopodobne, by doprowadził on do usunięcia Donalda Trumpa ze stanowiska, ponieważ wymagałoby to uzyskania co najmniej 2/3 głosów (67). W amerykańskim stuosobowym Senacie zasiada obecnie 53 Republikanów (to z ramienia tej partii Trump kandydował w wyborach prezydenckich), 45 Demokratów i dwóch senatorów niezależnych.

Ewentualna decyzja Senatu o usunięciu prezydenta Donalda Trumpa byłaby ostateczna, co oznacza, że nie przysługiwałoby od niej odwołanie. Obowiązki głowy państwa przejąłby wówczas wiceprezydent Mike Pence.

W całej historii Stanów Zjednoczonych tylko prezydenci Andrew Johnson i Bill Clinton zostali formalnie oskarżeni w procedurze impeachmentu. Żaden z nich nie został usunięty z urzędu.

Zobacz także: Tadeusz Cymański o Stanisławie Piotrowiczu i Krystynie Pawłowicz w TK

Zobacz wideo

Donald Trump: Nielegalny i partyjniacki impeachment

Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że zastosowana wobec niego procedura impeachmentu jest nielegalna. Podczas wiecu w Battle Creek w stanie Michigan zarzucił Demokratom łamanie konstytucji i wyraził przekonanie, że ta sytuacja obróci się przeciwko nim.

Przemawiając do tysięcy zwolenników prezydent Donald Trump bagatelizował postawienie mu przez Izbę Reprezentantów formalnych zarzutów w procedurze impeachmentu.

- Nie czuję się, jakbym został poddany impeachmentowi - żartował Donald Trump. Prezydent wyraził przekonanie, ze impeachment podyktowany jest wyłącznie względami politycznymi.

- Poprzez dzisiejszy nielegalny, niekonstytucyjny i partyjniacki impeachment, Demokraci demonstrują pogardę dla amerykańskich wyborców - powiedział. Donald Trump wskazał na rosnące poparcie dla niego w sondażach.

- Ten bezprawny, partyjny impeachment jest samobójczy dla Partii Demokratycznej - przekonywał. Prezydent USA wezwał Demokratów by zajęli się realnymi problemami Amerykanów. - Podczas gdy Demokraci mają obsesję na punkcie impeachmentu, my zajmujemy się tworzeniem miejsc pracy - mówił amerykański prezydent do mieszkańców stanu Michigan.