Wybuch wulkanu w Nowej Zelandii. Co najmniej pięć osób nie żyje. Nie ma kontaktu z zaginionymi

Co najmniej pięć osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w wyniku erupcji wulkanu na nowozelandzkiej Wyspie White. Wielu turystów uznawanych jest za zaginionych.

Do wybuchu wulkanu na Wyspie White doszło w poniedziałek. Jak poinformowała miejscowa policja, w wyniku erupcji zginęło co najmniej pięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. AP News podaje, że wielu turystów zostało uznanych za zaginionych.

Zobacz wideo

Nie jest jasne, ile osób znajdowało się na wulkanie i w jego okolicy w chwili wybuchu. John Tims, komisarz odpowiedzialny za sytuacje nadzwyczajne, mówił, że mogło być tam pięćdziesiąt osób. Wcześniej premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern informowała z kolei o stu osobach. Tims powiedział, że na razie prowadzenie akcji ratowniczej jest zbyt niebezpieczne, ale rozpocznie się ona tak szybko, jak będzie to możliwe. Dodał, że z zaginionymi nie ma żadnego kontaktu.

Jak podaje agencja AP, wśród osób przebywających na wulkanie lub w jego okolicy byli zarówno Nowozelandczycy, jak i zagraniczni turyści.

Brad Scott, wulkanolog z grupy badawczej GNS Science, powiedział, że wybuch wulkanu wyrzucił w powietrze parę i popiół na wysokość około 3600 metrów.

Już w listopadzie pojawiły się informacje o wzroście aktywności wulkanu

GeoNet, który monitoruje wulkany i trzęsienia ziemi w Nowej Zelandii, już w listopadzie informował o wzroście aktywności wulkanu na Wyspie White. Badacze zauważyli wówczas zwiększenie się ilości dwutlenku siarki, który pochodzi z magmy. Podkreślili również, że w ciągu ostatnich tygodni siła wstrząsu wulkanicznego wzrosła ze słabej do umiarkowanej.

Wulkan na Wyspie White jest najbardziej aktywnym wulkanem stożkowym w Nowej Zelandii, a około 70 proc. jego powierzchni znajduje się pod wodą. Położony jest w odległości około 50 kilometrów od wschodniego wybrzeża Wyspy Północnej. 

Więcej o: