Korea Północa przeprowadziła "bardzo ważny test". Ma "zmienić strategiczną pozycję" kraju

Północno-koreańskie media donoszą, że w sobotę odbył się "bardzo ważny" test, a jego efekt był "udany". Co wiecej, miał on "wielkie znaczenie" i "zmieni strategiczną pozycję Północnej Korei w najbliższej przyszłości". Tylko nie wiadomo, co dokładnie testowano.

W ten sam dzień, kiedy odbyły się testy na poligonie, ambasador Korei Północnej przy ONZ oznajmił, że denuklearyzacja jego kraju "zostaje zdjęta ze stołu" w negocjacjach z USA. Według jego słów, rozmowy te miały być "oszczędzającym czas" wybiegiem na potrzeby "krajowej propagandy politycznej" amerykańskiej administracji.

"Bardzo udany test" na poligonie Kim Dzong-Una

Koreańska agencja KCNA poinformowała o sobotnim teście na poligonie rakietowym Sohae już po ogłoszeniu ambasadora przy ONZ. W doniesieniach nie podano, co dokładnie zostało przetestowane. CNN przypomina, że kilka dni temu władze Korei Północnej ostrzegały amerykański rząd, że mogą im wysłać "świąteczny prezent", jednak jego zawartość zależy od tego, jak przebiegną rozmowy pomiędzy Waszyngtonem i Pjongjangiem.

Dlatego też, jak utrzymują zachodni eksperci w czasie sobotniego testu w Sohae przeprowadzono naziemną i statyczną próbę silnika rakietowego. To może wskazywać, że Koreańczycy mogą wznowić testowanie napędów do rakiet dalekiego zasięgu, wykorzystywanego także przy wynoszeniu satelit na orbitę. Poligon w Sohae w przeszłości był także używany jako centrum kosmiczne KRLD.

Negocjacje pomiędzy USA i Koreą Północną

Przypomnijmy, w 2017 roku odbył się pierwszy test koreańskiego międzykontynentalnego pocisku balistycznego, co zostało wtedy określone mianem "prezentu" dla USA z okazji Święta Niepodległości 4 lipca. Po tym teście relacje pomiędzy państwami stały się bardzo napięte.

Tymczasem w KRLD co jakiś czas odbywają się kolejne teksty pocisków rakietowych. Jeszcze pod koniec listopada KRLD wystrzeliła takie dwa ładunki, które później spadły do Morza Japońskiego. A impas w negocjacjach z USA trwa. Po ostatnim spotkaniu z Donaldem Trumpem Kim Dzong Un dał Stanom Zjednoczonym czas do końca roku na zmianę stanowiska. W połowie listopada Pjongjang oświadczył, że kolejny szczyt ze Stanami Zjednoczonymi byłby "bezużyteczny", chyba że Waszyngton zaoferowałby ustępstwa w negocjacjach nuklearnych.