Indie. 23-latka szła złożyć zeznania w sądzie. Została podpalona przez swoich gwałcicieli

Młoda Hinduska została podpalona w drodze na rozprawę sądową, gdzie miała zeznawać przeciwko dwóm mężczyznom, których oskarżyła o gwałt. Kobieta jest w stanie krytycznym - ma poparzone ponad 70 procent powierzchni ciała.
Zobacz wideo

Jak podaje "The Guardian", 23-latka została napadnięta przez pięciu mężczyzn w miejscowości Unnao w stanie Uttar Pradesh w Indiach. Napastnicy zaciągnęli ją na pole, oblali benzyną i podpalili.

Indie. 23-latka została podpalona w drodze do sądu. Wśród napastników byli jej gwałciciele

Do ataku na kobietę doszło w czwartek 5 grudnia. Według ustaleń śledczych 23-latka była w drodze na przesłuchania, gdzie miała złożyć zeznania przeciwko mężczyznom, którzy mieli dopuścić się na niej gwałtu. Kobieta nigdy nie dotarła na przesłuchanie, ponieważ została złapana przy stacji kolejowej przez pięciu napastników - wśród nich było dwóch mężczyzn, których oskarżyła.

Funkcjonariusz policji wyznał, że napaść ta była zaplanowana z zemsty. 23-latka miała wcześniej spotykać się z jednym z oskarżonych - mężczyzna obiecywał jej małżeństwo, jednak później się z tego wycofał. Pewnego dnia miał ją zgwałcić razem ze swoim przyjacielem. Mimo oskarżeń mężczyźni zostali zwolnieni z aresztu za kaucją, a następnie zaplanowali zabójstwo kobiety.

Na policję w Indiach zgłaszanych jest średnio 100 gwałtów dziennie

Jest to jeden z ostatnich przypadków brutalnych ataków na kobiety w Indiach. W ubiegłym tygodniu falę oburzenia w całym kraju wywołała historia 27-letniej lekarz weterynarii, która została zgwałcona przez kilku mężczyzn - po wszystkim kobieta została uduszona, a jej ciało podpalone. Kilka dni później zginęła nastolatka, która oskarżyła lokalny gang o gwałt. W minionym tygodniu w wielu miastach w Indiach odbyły się protesty osób domagających się lepszej ochrony kobiet.

Według aktywistów przyczyną przestępstw są poglądy mężczyzn, którzy utwierdzają się w swojej niewinności. Przykładem może być indyjski reżyser Daniel Shravan, który w odpowiedzi na przypadek gwałtu 26-letniej lekarz weterynarii miał zasugerować, że "gwałt nie jest poważny, ale morderstwo jest niewybaczalne", dodając także, że "rząd powinien zalegalizować gwałt bez użycia przemocy dla bezpieczeństwa kobiet". W kolejnych, już usuniętych wpisach na portalu społecznościowym mężczyzna pisał m.in.: "Jeśli masz zostać zgwałcona, pokaż mężczyźnie prezerwatywę i współpracuj z nim, dopóki nie spełni swoich pragnień seksualnych. Dzięki temu cię nie skrzywdzi".

Według danych rządowych w 2017 roku w Indiach zgłoszono ponad 32 tysiące przypadków gwałtów. Uważa się jednak, że rzeczywista liczba może być znacznie wyższa. Brak odpowiedniej ochrony dla kobiet skutkuje tym, że wiele z nich boi się zgłaszać sprawy na policję. Protestujący coraz głośniej domagają się od rządu wprowadzenia kary śmierci dla gwałcicieli, ponieważ eskalacja przemocy wobec kobiet jest w Indiach z roku na rok coraz większa. Z policyjnych danych wynika, że w kraju tym codziennie zgłaszanych jest około 100 gwałtów. Najczęstszymi ofiarami ataków są kobiety i dzieci. Porównując dane z 2012 i 2016 roku widać, że przypadki napaści seksualnych w ciągu tych lat wzrosły o ponad 60 procent.