USA: Strzelanina w bazie wojskowej w Pearl Harbor. Nie żyją trzy osoby

Żołnierz marynarki wojennej USA postrzelił trzy osoby, a następnie popełnił samobójstwo w bazie wojskowej w Pearl Harbor na Hawajach.

Do tragedii w bazie wojskowej w Pearl Harbor doszło w środę 4 grudnia około godziny 14:30 czasu lokalnego. Żołnierz marynarki wojennej USA postrzelił tam trzech cywilnych pracowników stoczni, po czym odebrał sobie życie. Oprócz napastnika zginęły dwie osoby. Jedna z ofiar ataku została przetransportowana do szpitala. Jej stan jest stabilny - relacjonuje CNN

Strzelanina w bazie wojskowej w Pearl Harbor. Nazwiska ofiar nie są znane

Po ataku w bazie wojskowej w Pearl Harbor została ona tymczasowo zamknięta. Po około trzech godzinach od zdarzenia Lydia Robertson, rzeczniczka marynarki wojennej USA, powiedziała, że scena zbrodni została zabezpieczona, a służby bezpieczeństwa bazy, jak i służby dochodzeniowe marynarki wszczęły w tej sprawie śledztwo. O tragedii został poinformowany Biały Dom. Służby federalne zapowiedziały, że są gotowe udzielić pomocy w tej sprawie - informuje USA Today

>>> Drifting lotniskowcem atomowym. Ostre zwroty 300-metrowego okrętu przy pełnej prędkości

Zobacz wideo

Wciąż nie wiadomo, kim są ofiary strzelaniny. Baza wojskowa poinformowała, że nazwiska postrzelonych stoczniowców zostaną ujawnione po tym, jak o zdarzeniu zostaną powiadomione ich rodziny. Urzędnicy podali, że napastnikiem był mężczyzna, będący czynnym marynarzem przydzielonym do okrętu podwodnego z napędem atomowym USS Columbia. 

Do strzelaniny w bazie wojskowej w Pearl Harbor doszło trzy dni przed 78. rocznicą japońskiego ataku na Pearl Harbor. Motywy marynarza, który postrzelił trzy osoby i odebrał sobie życie, nie są znane.