Turcja stawia ultimatum, Macron obstaje przy "martwicy mózgu". Trump o słowach prezydenta Francji: Paskudne

Szczyt NATO w Londynie jeszcze się nie rozpoczął, a wśród państw członkowskich od tygodni aż iskrzy. W stolicy Anglii powrócił temat słów Emmanuela Macrona o Sojuszu, Donald Trump nazwał je "paskudnymi". Niewyjaśniona pozostaje za to pozycja Turcji w sprawie proobronnej inicjatywy NATO w Polsce i krajach Bałtyckich.

We wtorek wieczorem w Londynie rozpoczyna się szczyt NATO. Na początek - przyjęcia w Buckingham Palace i na Downing Street. W stolicy Anglii są już światowi przywódcy, a tegoroczny szczyt jest o tyle wyjątkowy, że przypada na 70. rocznicę powstania Paktu Północnoatlantyckiego.

Jednocześnie szczyt przypadł na kilka rozdźwięków, i to poważnych, wewnątrz państw NATO. Najpierw prezydent Francji Emmanuel Macron mówił o tym, że NATO cierpi na "martwicę mózgu", co spotkało się z krytyką m.in. sekretarza generalnego Sojuszu Jensa Stoltenberga.

>>> Trump w Londynie musi myśleć o USA. Cały czas wisi nad nim widmo impeachmentu. Wyjaśniamy, o co w tym chodzi:

Zobacz wideo

Ultimatum Turcji i plany NATO wobec Polski i państw bałtyckich

W tle wystąpiła też zapowiedź Turcji, która wyraziła wątpliwości co do poprawy obrony krajów bałtyckich oraz Polski. Aby taką decyzję zatwierdzić, potrzebna jest zgoda wszystkich członków NATO (29 państw), dlatego ewentualne weto Turcji może wstrzymać plany Paktu.

Prezydent Turcji postawił w tej sprawie ultimatum: chce, aby kraje NATO uznały syryjskich Kurdów za organizację terrorystyczną. Przy czym zagroził, że na szczycie w Londynie nie podpisze planów poprawy obrony Sojuszu dla Polski i krajów bałtyckich. Trwają mediacje z Turcją, ale przed szczytem w Londynie nie było doniesień, jakoby udało się przekonać Ankarę do poparcia tej inicjatywy NATO.

Trump o wypowiedzi Macrona o "martwicy mózgu": Paskudne

Jak można było się spodziewać, zagęszczona atmosfera wokół NATO przełożyła się na wypowiedzi światowych przywódców. Jeszcze we wtorek przed startem szczytu Emmanuela Macrona ponownie krytykował Jens Stoltenberg, natomiast swoje trzy grosze dorzucił prezydent USA Donald Trump.

Trump nazwał słowa Macrona o "martwicy mózgu" NATO "paskudnymi".

To bardzo obraźliwe dla wielu sił, również dla człowieka, który robi bardzo dobrą robotę zarządzając sojuszem

- mówił Donald Trump, dodając przy tym, że Sojusz nadal odgrywa ważną rolę, zwłaszcza teraz, gdy go uelastyczniono.

Macron nie wycofuje się ze swoich słów

Szef NATO również zdystansował się od oceny francuskiego prezydenta. - Tak nie jest. NATO jest aktywne i sprawne. NATO się adaptuje. Właśnie przeprowadziliśmy największe od czasów Zimnej Wojny wzmocnienie mechanizmu kolektywnej obrony - wyliczał Stoltenberg.

Donald Trump mówił też, że Francja chce opuścić NATO, ale gdy kilka godzin później osobiście spotkał się z Emmanuelem Macronem, już go nie krytykował. Mówił, że oba kraje zrobiły dla NATO wiele dobrego.

Sam Macron z kolei podtrzymał swoje zdanie. - Wiem, że moje słowa wywołały reakcje i wstrząsnęły niektórymi, ale zdania nie zmieniam - dodał. Wyjaśnił też, że Europa musi zacząć postępować odpowiedzialnie, gdy chodzi o wspólną obronę, a NATO powinno mieć sformułowane jasne cele.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Turcja stawia ultimatum, Macron obstaje przy "martwicy mózgu". Trump o słowach prezydenta Francji: Paskudne
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl