Brighton: w czasie ulicznej bójki trzy osoby przejechano autem. Policja zamknęła cały bulwar

Policja zamknęła nadmorski bulwar w Brighton po tym, jak w niedzielę trzy osoby zostały rozjechane przez samochód w czasie ulicznej bójki. Wszystkie ofiary zabrano do szpitala, dwie z nich z poważnymi urazami głowy. Aresztowano już podejrzanego o kierowanie pojazdem.

W niedzielę w Brighton doszło do poważnego wypadku. Policja została wezwana około godziny 5.20 nad ranem na bulwar Marine Parade w związku z dużą bójką. Jej uczestnicy mieli przy sobie broń - podaje lokalny dziennik "Standard".

Trzy osoby przejechane w czasie bójki

Kiedy funkcjonariusze zjawili się na miejscu, część z uczestników bójki wsiadło do zaparkowanego nieopodal samochodu. Chwilę potem auto rozjechało trzy osoby, które brały udział w starciu. Wszystkie ofiary przewieziono do szpitala Royal Sussex County, dwie z nich mają poważne urazy głowy.

 Niedługo potem ten sam samochód został porzucony i znaleziony przez policję. Funkcjonariusze zatrzymali pierwszego podejrzanego - to 32-letni mężczyzna. Inspektor Chris Thompson przekazał serwisowi "Mirror":

To szybko rozwijające się dochodzenie i prosimy wszystkich, którzy wiedzą coś na temat całego zajścia, by przekazywali informacje policji.

Zatrzymany trafił do aresztu i usłyszał już pierwsze zarzuty. Bulwar został zamknięty od wysokości molo do Camelford Street w związku z całym incydentem na niemal dwa dni - technicy zabezpieczają dowody. 

Policja informuje, że wypadek nie ma podłoża terrorystycznego.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Brighton: w czasie ulicznej bójki trzy osoby przejechano autem. Policja zamknęła cały bulwar
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl