Donald Trump nagle pojawił się w Afganistanie. Wizyta do końca trzymana w tajemnicy

"Talibowie chcą porozumienia, więc spotykamy się z nimi. Mówimy, że konieczne jest zawieszenie broni. Oni tego wcześniej nie chcieli, a teraz chcą" - powiedział Donald Trump, przemawiając do stacjonujących w Afganistanie żołnierzy. Niezapowiedziana wizyta prezydenta USA, o której jako o "niespodziance" piszą amerykańskie media, odbywa się w trakcie Święta Dziękczynienia.

Ze względów bezpieczeństwa podróż była utrzymywana w ścisłej tajemnicy. Samolot Air Force One o 8.30 wieczorem wylądował na terenie bazy Bagram pod Kabulem, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze. 

Niespodziewana wizyta Donalda Trumpa

Prezydent Stanów Zjednoczonych złożył żołnierzom życzenia z okazji Święta Dziękczynienia i serwował posiłek składający się z indyka i puree ziemniaczanego. Następnie pozował do zdjęć i wygłosił krótkie przemówienie. Trump zapowiedział znaczące zmniejszenie kontyngentu USA w Afganistanie. W rozmowie z dziennikarzami mówił, że doszło do wznowienia przerwanych wcześniej rozmów z talibami.

>>> Jak wygląda wojna w Afganistanie z perspektywy zwykłego żołnierza? Zobacz wideo:

Zobacz wideo

Z prezydentem USA do Afganistanu przyleciała także grupa doradców, w tym doradca do spraw bezpieczeństwa Robert O'Brien, agenci Secret Service oraz dziennikarze. Prezydent USA spotkał się również z prezydentem Afganistanu, Aszrafem Ghanim.