Zamiast eksplozji jądrowych jest to. Rosjanie pokazali swoje skryte testy [TAKA CIEKAWOSTKA]

Sprzęt wojskowy musi znieść dużo, w tym pobliskie eksplozje jądrowe. Żeby go uodpornić na temperaturę, podmuch i promieniowanie, trzeba dokonać odpowiednich badań oraz testów. Ponieważ od dawna nie ma możliwości przeprowadzania testowych eksplozji jądrowych, potrzebne były substytuty. Rosjanie pokazali właśnie z detalami swój wojskowy ośrodek badawczy, w którym symulują efekty eksplozji jądrowych.

Filmy wykonała rosyjska telewizja wojskowa TV Zwiezda (Gwiazda - łatwo się domyślić o jaką chodzi, tę czerwoną), która jest też obecna w radiu i internecie. To bez wątpienia narzędzie rosyjskiej propagandy, więc należy podchodzić do jej wytworów z odpowiednim dystansem. Nie ma co się przywiązywać do podawanych w niej danych czy ocen. Jednak ignorując dawkę kremlowskiej wizji świata i przekazu o potędze Rosji oraz jej wojska, z materiałów TV Zwiezda można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy.

Przede wszystkim jako oficjalna telewizja wojskowa ma wstęp do miejsc, które nie są pokazywane publicznie. Do tego ma zapewnioną karną współpracę wojskowych i może swobodnie korzystać z archiwów ministerstwa obrony. Efektem są materiały pokazujące rzeczy, których inaczej nie ma możliwości zobaczyć. Z tego powodu moim zdaniem warto czasem zajrzeć na kanał na Youtube prowadzony przez TV Zwiezda. Umieszczane są tam całe programy, czasem nawet z angielskimi napisami dla osób nie znających rosyjskiego.

Symulacja eksplozji jądrowych w pobliżu Moskwy

Niedawno Rosjanie pochwalili się serią materiałów na temat 12. Centralnego Instytutu Badawczego umieszczonego w pobliżu miasta Siergiejew Posad, około 70 kilometrów na północny-wschód od Moskwy. Jego zadaniem jest testowanie wpływu eksplozji jądrowych na systemy uzbrojenia. Formalnie materiały TV Zwiezda mają pokazywać kilka typów robotów wojskowych przechodzących próby, jednak to nie one są tu ciekawe. Rosjanie chwalą się nimi na różne sposoby od lat i nie reprezentują one żadnych rewolucyjnych rozwiązań.

Moim zdaniem znacznie ciekawszy jest sam instytut badawczy, który dotychczas można było co najwyżej obejrzeć z kosmosu. Placówkę można znaleźć bowiem dość łatwo na Google Maps. Z kosmosu widać znaki charakterystyczne dla zamkniętego ośrodka wojskowego: kompleks budynków administracyjnych/mieszkalnych na skraju lasu, luźno rozrzucone pomiędzy drzewami kluczowe budowle połączone drogami a wszystko otoczone ogrodzeniem, wyraźnie widocznym wobec wykarczowania pasa szerokiego na wiele metrów (w tym wypadku około 40). Jednoznacznie zidentyfikować 12. Centralny Instytut Badawczy można po charakterystycznej dużej czarnej rurze, służącej do symulacji podmuchu wybuchu jądrowego.

Z materiału TV Zwiezda wynika, że w instytucie jest infrastruktura pozwalająca symulować wszystkie istotne z punktu widzenia uzbrojenia efekty eksplozji jądrowej - błysku, podmuchu, impulsu elektromagnetycznego i promieniowania jonizującego. Kompleks jest rozległy i wyraźnie dostosowany do testowania nawet dużych rodzajów uzbrojenia. Widać też, że nie jest nowy.

Według narracji jego początki to lata 50., kiedy broń jądrową uznano za nieodłączny element przyszłych działań zbrojnych. Trzeba było wszechstronnie sprawdzić, jak nowa broń masowego rażenia wpływa na funkcjonowanie żołnierzy i sprzętu. Wiele można było sprawdzić podczas prawdziwych testów jądrowych na stepach obecnego Kazachstanu, jednak były to drogie i dość rzadkie przedsięwzięcia, zakazane całkowicie po 1963 roku. Stąd wzięła się potrzeba symulowania efektów eksplozji jądrowych.

Widok eksplozji jądrowej z bardzo bliska. Tu akurat test amerykański. Sprzęt wojskowy musi wytrzymać eksplozje odległe nawet o kilkaset metrów.

Zobacz wideo

Okres swojej świetności 12. Centralny Ośrodek Badawczy zapewne miał w czasach ZSRR. Widać to po infrastrukturze pokazywanej przez TV Zvezda. Nie ma zapaści, ale widać upływ czasu po kruszącym się betonie, rdzy i rozwiązaniach krzyczących, iż są z czasów ZSRR. To typowy widok w materiałach pokazujących rosyjskie wojsko od kuchni. Nawet tych mających z założenia być promocją. Są nowoczesne elementy, widać oznaki poprawy w ostatnich latach, ale tło to radziecka spuścizna po lekkim liftingu.

Efekty wybuchu pod różnymi postaciami

Jeden materiał trwający 30 minut jest poświęcony w całości konstrukcji służącej do symulacji podmuchu eksplozji jądrowej. To duża betonowa rura mająca około stu metrów długości i kilka metrów średnicy u wylotu. Są w niej detonowane zwykłe materiały wybuchowe. Manipulując mocą wybuchu i jego umiejscowieniem oraz lokalizacją testowanego obiektu, można symulować różną moc podmuchu.

Nie sugeruję oglądania całego półgodzinnego materiału. Najciekawsze fragmenty można obejrzeć w kilka minut. W wypadku nieznajomości rosyjskiego, automatyczne napisy tłumaczone na angielski mają dość dobrą jakość. Gorzej z tłumaczeniem na polski.

 

Na nagraniach widać między innymi testy pojemnika transportowego dla jakiejś dużej rakiety i ciężarówki z zabudową w postaci kabiny dla operatora systemów elektronicznych. Ciekawe są zwolnione ujęcia uderzenia podmuchu w ciężarówkę. Widać, że jej tył i drzwi do kabiny operatora bardzo mocno się uginają, ale nie ulegają zniszczeniu.

Dla lepszego efektu ekipa telewizyjna we współpracy z wojskowymi umieszcza przed tunelem samochód osobowy marki Łada oraz stawia na nim stary telewizor. Podmuch eksplozji kompletnie dewastuje ten pierwszy, zamieniając go na placek. Telewizor odlatuje gdzieś w las. Wcześniej podobnemu testowi jest poddawany transporter opancerzony BMP-2, który przynajmniej na pozór wychodzi z niego bez szwanku.

Ta sama Łada i telewizor wcześniej, w drugim półgodzinnym materiale (skupionym głównie na wspomnianych robotach), służą do pokazowego testu odporności na impuls elektromagnetyczny. Towarzyszy on eksplozjom jądrowym i może mieć dewastujący wpływ na elektronikę o ile nie jest odpowiednio zabezpieczona. Ta wojskowa jest standardowo odporna, ale w materiale widać, że telewizor poddaje się natychmiast a Łada po trochę dłuższym oporze.

Pokazywany jest też test odporności na wyładowania elektryczne pojemnika transportowego jakiegoś systemu rakietowego.

 

W innych państwach

Nie udało mi się znaleźć informacji czy i ewentualnie gdzie podobne ośrodki znajdują się w państwach zachodnich. Amerykanie na pewno mają urządzenie służące do symulacji silnych fal uderzeniowych. Zarządza nim Narodowe Laboratorium Sandia, zajmujące się głównie rozwojem broni jądrowej. Na jednym z nagrań przedstawiającym jego działanie widać, że służy do testowania między innymi głowic jądrowych (w tym wypadku modyfikacji głowicy W87). Co znamienne, jest ono w kluczowym momencie ocenzurowane.

 

Podobne do radzieckiego/rosyjskiego stanowiska testowego znajduje się również w Wielkiej Brytanii na terenie poligonu New Ranges w pobliżu miasteczka Shoeburyness. Od końca XIX wieku prowadzono tam badania i testy broni artyleryjskiej. Na zdjęciach satelitarnych widać też charakterystyczną długą rurę, podobną do tej z 12. Centralnego Instytutu Badawczego. Nie jest to jednak część tak dużego kompleksu.

Być może tylko w ZSRR postanowiono skupić wszystkie badania tego rodzaju w jednym centralnym ośrodku badawczym. Nie byłoby to zaskakujące, biorąc pod uwagę radzieckie zamiłowanie do centralizacji i tworzenia dużych zamkniętych instytutów naukowych pracujących na rzecz wojska.

W ramach cyklu o nazwie "Taka ciekawostka" opisuję różne sprawy, rzeczy i wydarzenia, które mi osobiście wydają się ciekawe i warte opisania. Niekoniecznie takie, które są w jakiś sposób związane z tym, co się obecnie dzieje w Polsce i okolicy.

Tematykę dyktują moje zainteresowania, czyli ten zafascynowany światem chłopiec, który ciągle siedzi w mojej głowie. Kosmos i jego eksploracja. Wielkie rakiety. Samoloty, okręty, czołgi i inny ciężki sprzęt wojskowy. Niezwykłe osiągnięcia techniki. Historia zimnej wojny, naznaczonej wielkimi testami broni jądrowej i szalonymi pomysłami na to, jak zniszczyć cywilizację.

Forma tego cyklu nieco odbiega od standardu Gazeta.pl. Co chyba już widać wyraźnie. Będzie swobodnie, bezpośrednio a nade wszystko będę starał się opisywać zawiłe tematy najprościej i najjaśniej jak się da. Postaram się też odpowiadać na merytoryczne komentarze pod tekstami.