Wenecji grozi dziś kolejne zalanie, nawet 160 cm. Burmistrz: Będzie ciężko

Wenecja dopiero zaczęła podnosić się po rekordowej "acqua alta" ze środy, a już grozi jej kolejne zalanie. Według prognoz w niedzielę miasto zmierzy się z 160-centymetrową falą. Burmistrz miasta powołał specjalnego komisarza, który zajmie się sytuacją.
Zobacz wideo

W sobotę woda w Lagunie Weneckiej znów zaczęła się podnosić i wg prognoz w niedzielę około południa ma osiągnąć poziom 160 cm. Do zalania dojdzie zaledwie kilka dni po rekordowej powodzi. W nocy z wtorku na środę poziom wody w Wenecji podniósł się o 187 cm, niewiele poniżej poziomu rekordowej powodzi z 1966 roku.

To oznacza, że zalane zostanie co najmniej 70 procent powierzchni miasta. "Corriere della Sera" podaje, że burmistrz Luigi Brugnaro spodziewa się, że "będzie ciężko". Jednak poinformował też, że prognoza pogody wskazuje na mniejszą siłę wiatru i sytuacja powinna być "łatwiejsza do opanowania" niż w nocy z wtorku na środę. 

W kolejnych dniach poziom przypływu ma się obniżać. W poniedziałek w nocy nie powinien przekroczyć 105 cm. 

Miliardy euro potrzebne na naprawy

Władze lokalne i centralne podjęły szereg działań, by radzić sobie ze skutkami powodzi. W mieście na rok zawieszono kredyty hipoteczne dla osób poszkodowanych, na pierwsze naprawy przeznaczono 20 mln euro, a burmistrz powołał specjalnego komisarza. Osoby prywatne mogą liczyć na 5 tys. euro zapomogi, a przedsiębiorcy - na 20 tys. 

Wysoki poziom wody paraliżuje życie w mieście, bo uniemożliwia zaopatrywanie supermarketów, sklepów i hoteli. Łodzie dostawcze nie mieszczą się pod mostami. Brugnaro potwierdził, że naprawa szkód będzie kosztować co najmniej miliard euro.