Polska na wniosek Rosji zatrzymała ukraińskiego aktywistę. RPO Ukrainy reaguje

Ukraińska rzeczniczka praw obywatelskich Ludmyła Denisowa apeluje o uwolnienie zatrzymanego w Polsce ukraińskiego weterana walk w Donbasie Ihora Mazura. Według rzeczniczki mężczyzna, który jest współpracownikiem jej biura, został zatrzymany przez polskich pograniczników na wniosek Federacji Rosyjskiej.
Zobacz wideo

Denisowa napisała, że według jej informacji zatrzymany na przejściu granicznym w Dorohusku Ihor Mazur nie może skontaktować się z konsulem i adwokatem. Mężczyzna został zatrzymany na podstawie listu gończego Interpolu, który wystawiła strona rosyjska.

Rosja chce ekstradycji Mazura

Ludmyła Denysowa zaapelowała do ukraińskiego MSZ o podjęcie działań na rzecz uwolnienia zatrzymanego Ukraińca, który jest "współpracownikiem biura ukraińskiego rzecznika praw człowieka, działaczem społecznym oraz weteranem rosyjsko-ukraińskich walk w Donbasie". Według niej 11 listopada ma być podjęta decyzja o ewentualnym areszcie zatrzymanego Ukraińca w celu jego ekstradycji do Rosji.

Onet podaje, że w sprawie Ihora Mazura aktywnie działa również Ambasada Ukrainy w Warszawie.

Ihor Mazur, pseudonim "Topola", ma być też działaczem nacjonalistycznej organizacji UNA-UNSO.

Konsulat Ukrainy interweniuje

Po południu przedstawiciele Konsulatu Generalnego Ukrainy w Lublinie skontaktowali się z Ihorem Mazurem. Liczą, że ten po udzielonym przez dyplomatów poręczeniu, zostanie on uwolniony.

Generalny Konsul Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk powiedział Polskiemu Radiu Lublin, że w niedziele rano poprosi prokuraturę okręgową, by udzieliła mu informacji, co do dalszego losu zatrzymanego. Konsul dodał, iż ma nadzieję, że sytuacja niedługo zostanie wyjaśniona.

Reakcja polskiego MSZ

W rozmowie z IAR rzecznika MSZ Ewa Suwara podkreśliła, że zgodnie z obowiązującym prawem, polskie służby miały obowiązek zatrzymania mężczyzny. "Jego zatrzymanie było spowodowane tym, że figuruje w bazie Interpolu, którego to porozumienia zarówno Ukraina, jak i Rosja są sygnatariuszami" - tłumaczyła rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Protest w Kijowie

Po pojawieniu się informacji o zatrzymaniu Ihora Mazura w Kijowie doszło do manifestacji, w której udział brało kilkadziesiąt osób. - Przyszliśmy w geście wsparcia dla Ihora Mazura. Przypuszczamy, że polskie organy ścigania pomyliły się i nie rozumieją, co zrobiły. Nie można nazwać tego inaczej, niż współpracą z rosyjskimi służbami specjalnymi - powiedział Bohdan Chodakowski, cytowany przez serwis hromadske.ua.