USA: Ogromne pożary w Kaliforni wywołała gałąź rzucona na przewody linii elektrycznej

Przyczyną szalejących w Kaliforni pożarów, które strawiły już 12 tysięcy hektarów lasów i zarośli, była ułamana gałąź, rzucona silnym podmuchem wiatru na przewody linii elektrycznej. Rozprzestrzeniający się ogień zmusił do opuszczenia domów tysiące osób.

O tym, że to gałąź rzucona na przewody linii elektrycznej była przyczyną pożarów, które opanowały stan Kalifornia, poinformowała straż pożarna z Los Angeles. Na wszelki wypadek służby energetyczne odcięły prąd w prawie pięciuset tysiącach domów i przedsiębiorstw w północnej i centralnej części stanu.

USA: W Kalifornii ogłoszono stan wyjątkowy. Strażacy obawiają się, że będzie gorzej

Kalifornia walczy z pożarami od kilku dni. W niedzielę 27 października gubernator stanu ogłosił stan wyjątkowy. W związku z szalejącym ogniem ewakuowano już ponad 200 tysięcy osób mieszkających w pobliżu Zatoki San Francisco. Z danych, na jakie powołuje się CNN, wynika, że spłonęło już 129 milionów drzew, zamknięto 40 szkół publicznych w hrabstwie Sonoma, a w ostatni weekend ponad milion osób pozostawało bez elektryczności. 

Strażacy i śledczy obawiają się, że sytuacja będzie się pogarszać. Synoptycy prognozują, że w ciągu najbliższej doby w Kalifornii wystąpi ciepły, pustynny wiatr, który będzie podsycał ogień. Podmuchy mogą osiągać prędkość ponad 100 kilometrów na godzinę. Strażacy obawiają się, że tak silny wiatr uniemożliwi loty samolotów gaśniczych, które są obecnie kluczowym narzędziem w walce z pożarami.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
USA: Ogromne pożary w Kaliforni wywołała gałąź rzucona na przewody linii elektrycznej
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl