Władimir Bukowski nie żyje. Rosyjski pisarz i obrońca praw człowieka w ZSRR miał 76 lat

Władimir Bukowski zmarł w niedzielę po zawale serca w szpitalu w Cambridge w Wielkiej Brytanii. Rosyjski pisarz znany był z walki o prawa człowieka w ZSRR.

Na stronie internetowej pisarza podano, że w ostatnich latach jego stan zdrowia był zły. Wpływ na to mogło mieć między innymi to, że 12 lat życia spędził w sowieckich wiezieniach, obozach karnych i zakładach psychiatrycznych.

Władimir Bukowski nie żyje. Obrońca praw człowieka w ZSRR miał 76 lat

Władimir Bukowski jest prawnukiem polskiego oficera, który został wzięty do niewoli po bitwie pod Ostrołęką w 1831 roku i zesłany na Syberię. Władimir w wieku 17 lat został wyrzucony ze szkoły za publikowanie wydawnictw podziemnych (samizdatów). Cztery lata później został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, co było jednym ze sposobów represjonowania przeciwników politycznych. Po dwóch latach Bukowski wyszedł na wolność, gdzie zorganizował demonstracje w obronie innych dysydentów, za co ponownie trafił do ośrodka psychiatrycznego.

Po organizacji kolejnego protestu pisarz został wysłany do obozu karnego, a za działania antyradzieckie został skazany na 7 lat więzienia i 5 lat zsyłki. W 1971 roku Bukowski opublikował swoje zapiski ze szpitala psychiatrycznego - międzynarodowe organizacja psychiatryczne oskarżyły wtedy władze w Moskwie o fałszowanie diagnoz w celu wywierania presji na swoich obywatelach. W 1976 roku został deportowany na Zachód w ramach wymiany za sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chile. Od tamtego czasu żył na emigracji, gdzie krytykował Związek Radziecki i komunizm. Po upadku ZSRR postulował o wprowadzenie międzynarodowej komisji w celu zbadania zbrodni komunistycznych.

W 2007 roku jego zwolennicy chcieli zarejestrować go w wyborach prezydenckich, jednak Centralna Komisja Wyborcza odrzuciła ten wniosek. W kwietniu 2015 roku prokuratura w Wielkiej Brytanii postawiła mu zarzuty związane z rejestrowaniem i przechowywaniem pornografii dziecięcej. W 2018 roku sąd odroczył postępowanie w tej sprawie z powodu złego stanu zdrowia pisarza.

Więcej o: