Kolejny atak przeciwko ISIS w Syrii. Kurdowie: Nie żyje prawa ręka Al-Baghdadiego

Abu al-Hasan al-Muhadżir, "rzecznik prasowy" Państwa Islamskiego, miał zostać zabity w północnej Syrii. Był określany jako prawa ręka lidera organizacji i zabito go niespełna dobę po tym, jak wyniku operacji amerykańskich komandosów zginął Abu Bakr al-Baghdadi.
Zobacz wideo

Dzień po operacji, w wyniku której zginął przywódca Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi, organizacji zadano prawdopodobnie kolejny cios. Dowódca Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), zdominowanej przez Kurdów milicji w północnej Syrii, poinformował o zabiciu "prawej ręki" Baghdadiego. 

Mazloum Abdi w komunikacie na Twitterze oświadczył, że w kontynuacji wczorajszej operacji zaatakowano i zabito "rzecznika prasowego" organizacji, Abu al-Hasana al-Muhadżira. Jak stwierdził, był to efekt współpracy z armią amerykańską. Do ataku miało dojść w pobliżu miasta Dżarabulus w północno-zachodniej Syrii.

W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia i nagrania pokazujące efekty ataku. Widać na nich zniszczoną cysternę i zwęglone ciała. Dziennikarz BBC Riam Dalati napisał na Twitterze, że kilka miesięcy temu dowiedział się, że skorumpowani członkowie SDF przemycali bojowników Państwa Islamskiego przy pomocy cystern - co mogłoby wyjaśniać, dlaczego Muhadżir został zabity w cysternie. 

Kurdowie wykorzystali tę okazję do skrytykowania Turcji. Rzecznik SDF Mustafa Bali zauważył, że zarówno Baghdadi, jak i jego prawa ręka zginęli blisko granicy Turcji i na terenach pod kontrolą wspieranych przez Ankarę milicji. "Turcja, która nie zauważała obecności liderów ISIS kilka kilometrów od swojej granicy żąda, aby siły walczące z ISIS wycofały się 23 km od granicy, ponieważ stanowią zagrożenie" - napisał, odnosząc się do tureckiej operacji przeciwko Kurdom w Syrii.