Operację zabicia Baghdadiego nazwano na cześć kobiety. "Ludzie powinni wiedzieć"

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O'Brien zdradził, jak nazywała się operacja, która skończyła się śmiercią Abu Bakra al-Baghdadiego. Nazwano ją na cześć Amerykanki, która padła ofiarą Państwa Islamskiego i jego lidera.
Zobacz wideo

Abu Bakr al-Baghdadi zginął w wyniku operacji amerykańskich komandosów - poinformował prezydent Donald Trump. Żołnierze zaatakowali kryjówkę lidera Państwa Islamskiego i zabili chroniących go bojowników, a sam al-Baghdadi uciekł do tunelu i wysadził się w powietrze, zabijając oprócz siebie troje dzieci.

Trump zdradził wiele szczegółów operacji, zaś jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O’Brien powiedział na antenie NBC, jak nazwano operację sił specjalnych. Wspominał Amerykanów, którzy zginęli z rąk islamistów i powiedział, że operację nazwano na cześć jednej z nich - Kayli Mueller.

Mueller zginęła w wieku 26 lat po tym, jak została uprowadzona przez Państwo Islamskie. Pracowała w Syrii jako pracownica organizacji humanitarnej. - Była wspaniałą, idealistyczną młoda kobietą - podkreślał O’Brien. Mówił, że "ludzie powinni wiedzieć", że na jej cześć nazwano operację przeciwko przywódcy ISIS. 

Mueller była w niewoli islamistów kilka lat i zginęła w niejasnych okolicznościach. W niewoli była gwałcona i - jak opisywał "Washington Post" - miała być wykorzystywana seksualnie m.in. przez al-Baghdadiego. 

 
Więcej o: