Tu zginął lider Państwa Islamskiego. Amerykanie zrównali jego kryjówkę z ziemią. Krąży nagranie

Przywódca Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi zginął w wyniku operacji amerykańskich komandosów. Ukrywał się w północno-zachodniej Syrii. Jak widać na zdjęciach, jego kryjówka została całkowicie zniszczona.
Zobacz wideo

Prezydent Donald Trump na niedzielnej konferencji prasowej potwierdził, że w nocy amerykańskie siły specjalne przeprowadziły operację, w wyniku której zginał lider Państwa Islamskiego. Abu Bakr al-Baghdadi "zginał jak tchórz, jak pies" - mówił prezydent. 

Informacje o operacji i pierwsze nagrania zaczęły pojawiać się już w nocy. Początkowo wiadomo było jedynie, że doszło do ostrzału i walk w okolicy niewielkiej miejscowości w północno-zachodniej Syrii. Z czasem pojawiły się doniesienia, że celem był właśnie al-Baghdadi. Na nocnych nagraniach widać wybuchy i słuchać serie strzałów.

Nocne nagranie pokazały m.in. CNN oraz iracka telewizja. Nie zostało na razie oficjalnie potwierdzone, że pochodzi z obławy na przywódcę terrorystów.

Jak mówił na konferencji Trump, amerykańscy żołnierze dostali się na miejsce śmigłowcami. Wysadzili mury wokół budynku, w którym znajdował się Baghdadi i zabili "wielu" bojowników. Sam lider Państwa Islamskiego uciekł do ślepo zakończonego tunelu, gdzie wysadził się w powietrze razem z trojgiem dzieci. 

Na wykonanych już w ciągu dnia zdjęciach widać, że jego kryjówka została kompletnie zniszczona. Widać też ślady intensywnej walki, w tym podziurawiony kulami samochód oraz łuski po nabojach.