Nowe ustalenia w sprawie 39 ciał odkrytych w ciężarówce. Reuters: Większość ofiar to Wietnamczycy

Większość z 39 osób znalezionych w naczepie ciężarówki w Anglii to nie obywatele Chin, a Wietnamu - podaje agencja Reuters. W sprawie zatrzymano też oprócz kierowcy także trzy inne osoby.
Zobacz wideo

Dotychczas cztery osoby zostały zatrzymane w związku ze śmiercią 39 osób znalezionych w tym tygodniu wewnątrz naczepy ciężarówki w Grays, miejscowości oddalonej od Londynu o ok. 40 kilometrów, w południowo-wschodniej Anglii. 38 zmarłych to dorośli.

48-latek z Irlandii Północnej został zatrzymany w piątek na lotnisku Londyn-Stansted pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci i współudziału w handlu ludźmi. Wcześniej zatrzymano 38-letnią kobietę i 38-letniego mężczyznę. W rękach policji znalazł się także 25-letni kierowca ciężarówki, który usłyszał zarzut morderstwa.

Ze wstępnych doniesień wynikało, że zmarli to obywatele Chin, jednak, jak podaje agencja Reuters, wszystko wskazuje na to, że większość z nich to Wietnamczycy. Taką informację przekazał mediom ojciec Anthony Dan Huu Nam, katolicki duchowny z miasta Yen Thanh w wietnamskiej prowincji Nghe An, który jest w kontakcie z rodzinami ofiar.

Redakcja BBC skontaktowała się z kilkoma rodzinami zmarłych. Wśród nich są m.in. bliscy 26-letniej Pham Tra My, która przed kilkoma dniami napisała rodzinie wiadomość, że się dusi. "Przepraszam, mamo i tato... Moja podróż za granicę nie udała się. Mamo, kocham ciebie i tatę bardzo mocno. Umieram, bo nie mogę oddychać... Mamo, tak mi przykro" - napisała młoda kobieta.

Śmierć 39 osób w Wielkiej Brytanii

Wiadomo, że naczepa z kontenerem przypłynęła na Wyspy Brytyjskie z Belgii. Śledczy ustalają, co działo się z ciężarówką na terenie Belgii, a także w samym porcie Zeebrugge, z którego wypłynęła ona do Anglii.

Władze portu mówią, że niemożliwe jest, by na jego terenie uchodźcy dostali się do ciężarówki. - Każda przyczepa jest systematycznie sprawdzana, czy nie ma zewnętrznych oznak uszkodzenia. Następnie jest plombowana. Wszystko jest filmowane do momentu, aż ciężarówki znajdą się na promie - powiedział Dirk De Fauw, prezes portu. Dodał, że kamery są we wszystkich terminalach.

Pojazd zarejestrowany był w Bułgarii. Poinformowano również, że jego rejestracji dokonała 19 czerwca 2017 roku firma należąca do kobiety narodowości irlandzkiej. Następnego dnia opuścił kraj. Od tamtego czasu nigdy nie powrócił do Bułgarii.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Nowe ustalenia w sprawie 39 ciał odkrytych w ciężarówce. Reuters: Większość ofiar to Wietnamczycy
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl