Polka zgwałcona w Rimini. Przywódca gangu wystąpił do sądu o uniewinnienie

12 grudnia włoski Sąd Najwyższy rozpatrzy odwołanie złożone przez pełnomocników sprawcy brutalnego gwałtu na Polce i pobicia jej partnera w Rimini - informuje PAP. Obrońcy 21-letniego Kongijczyka twierdzą, że nie ma dowodów na to, że uczestniczył on w zbiorowym gwałcie oraz wskazują na jego "trudną przeszłość".

W pierwszej instancji sąd skazał Guerlina Butungu na 16 lat więzienia. To o dwa lata więcej, niż chciał  prokurator. Po odbyciu kary Kongijczyk zostanie wydalony z Włoch. Mężczyźnie przysługuje odwołanie do dwóch wyższych instancji.

Obrońcy twierdzą, że nie ma dowodów

Jak informuje PAP, obrońcy Butungu przekonują, że nie ma dowodów na to, że uczestniczył on w zbiorowym gwałcie na młodej Polce na plaży. Wskazują też na okoliczność łagodzącą w postaci "trudnej przeszłości" skazanego mężczyzny oraz informują, że nie był on wcześniej karany.

W nocy z 25 na 26 sierpnia 2017 roku polskie małżeństwo wybrało się na spacer na plaży w Rimini. Około 4 nad ranem zostali brutalnie zaatakowani. Napastnicy najpierw pobili mężczyznę, następnie na jego oczach wielokrotnie zgwałcili jego żonę.

Sprawcami było dwóch braci marokańskiego pochodzenia w wieku 15 i 17 lat, 16-letni Nigeryjczyk i 20-letni Kongijczyk. Zostali zatrzymani w ciągu kilku następnych dni i oskarżeni o ciężki rozbój, zbiorowy gwałt i spowodowanie poważnych obrażeń.

Sprawcy brali również udział w dwóch innych napadach w Rimini. Ich ofiarami byli peruwiańska transseksualistka oraz włosko-etiopska para.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Polka zgwałcona w Rimini. Przywódca gangu wystąpił do sądu o uniewinnienie
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl