Joe Biden w końcu reaguje ws. rozmowy Trump-Zełenski. Wzywa do impeachmentu prezydenta USA

Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych wezwał do impeachmentu Donalda Trumpa: jest to pierwsza tak ostra reakcja Joe Bidena, który w ostatnim czasie musiał mierzyć się z informacjami na temat nacisków prowadzonych przez Trumpa na władze Ukrainy w sprawie jego syna Huntera. Według polityka obecny prezydent USA popełnił czyny, za które powinien zostać postawiony w stan oskarżenia.
Zobacz wideo

Joe Biden w środę 9 października po raz pierwszy wezwał do impeachmentu Donalda Trumpa. Jak podaje CNN, była to jak dotąd najsilniejsza reakcja Bidena po doniesieniach o wywieraniu presji na Ukrainę w sprawie jego syna Huntera Bidena. Sprawa dotyczy rozmów Donalda Trumpa z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, który miał być przekonywany do tego, by Ukraina wszczęła śledztwo w sprawie syna Bidena.

Joe Biden wzywa do postawienia w stan oskarżenia Donalda Trumpa

Podczas spotkania z wyborcami w New Hampshire Joe Biden powiedział - Na oczach świata i Amerykanów Donald Trump złamał przysięgę prezydencką, zdradził swój naród i popełnił czyny, które wymagają impeachmentu. (...) Trump zrobi wszystko, aby zostać ponownie wybrany, w tym naruszy najbardziej podstawowe formy demokracji. On jest niebezpieczny. Żaden prezydent w historii nie odważyłby się na tak niewyobrażalne zachowanie - podsumował były wiceprezydent.

- Aby zachować naszą Konstytucję, naszą demokrację, naszą fundamentalną uczciwość, należy postawić go w stan oskarżenia - powiedział polityk. Dalej Joe Biden przekonywał, że ostatnia reakcja Białego Domu jest dowodem na to, że Donald Trump jest winny: "utrudniając sprawiedliwość, odmawiając poddania się śledztwu kongresowemu, już sam siebie skazał". Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych dodał - Po prostu robi to, co zawsze robił: kłamie. Wydaje dziesiątki milionów dolarów, aby szerzyć kłamstwa. Towarzyszy temu jego oczywista niekompetencja - podsumował swojego konkurenta.

Do wypowiedzi Joe Bidena odniósł się także Donald Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych na Twitterze napisał, że wystąpienie polityka "było żałosne". - To żałosne widzieć "śpiącego" Joe Bidena, który wraz ze swoim synem Hunterem, działając na szkodę amerykańskiego podatnika, oszukali co najmniej dwa kraje na miliony dolarów. Nie zrobiłem nic złego - dodał na koniec wpisu. Prezydent opisuje próbę pozbawienia go urzędu jako "największe oszustwo i polowanie na czarownice w historii kraju".

Postępowanie dotyczące impeachmentu zostało już wszczęte, a śledztwo prowadzą komisje Izby Reprezentantów zajmujące się sprawami zagranicznymi, wywiadem oraz nadzorem i reformami. Do tej pory udostępniono jedynie przybliżony zapis rozmowy prezydentów USA i Ukrainy. Dzień przed wystąpieniem Joe Bidena biuro prasowe Białego Domu poinformowało, że urzędnicy odmawiają współpracy w dochodzeniu dotyczącym impeachmentu prezydenta. Administracja Donalda Trumpa zabroniła dyplomatom składać jakiekolwiek zeznania. Nie mogą oni także udostępniać dokumentów, chociaż komisje Kongresu żądają tego pod rygorem kary.

Więcej o: