Trump szantażuje Turcję. Ostrzega "w swojej wielkiej i niezrównanej mądrości" przed działaniami w Syrii

Prezydent USA dał do zrozumienia na Twitterze, że "zniszczy gospodarkę Turcji", jeśli ta zrobi coś, co Trump "w swojej wielkiej i niezrównanej mądrości" uzna za przekroczenie granic. Wpis prezydenta ma związek z wycofaniem się amerykańskich oddziałów z północnej Syrii.
Zobacz wideo

Donald Trump doszedł do wniosku, że wspieranie sił kurdyjskich w regonie jest zbyt kosztowne i podjął decyzje o wycofaniu amerykańskich wojsk z północnej Syrii, z obszaru znajdującego się przy granicy z Turcją.

"Turcja, Europa, Syria, Iran, Irak, Rosja i Kurdowie będą teraz musiały rozpracować tę sytuację" - stwierdził. Jednocześnie w ramach prowadzenia polityki zagranicznej na Twitterze ostrzegł Turcję, by nie robiła nic, co mógłby "w swojej wielkiej i niezrównanej mądrości uznać za przekroczenie granic".

Trump na Twitterze: zniszczę turecką gospodarkę

Prezydent USA napisał: "Jak już wcześniej wyraźnie mówiłem i tylko dla przypomnienia, jeśli Turcja zrobi coś, co ja, w mojej wielkiej i niezrównanej mądrości, uważam za przekraczające granice, całkowicie zniszczę i unicestwię gospodarkę Turcji (jak już to zrobiłem!). Turcy muszą, wraz z Europą, zająć się pojmanymi bojownikami Państwa Islamskiego i ich rodzinami. USA zrobiły dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby oczekiwać, włącznie z przejęciem 100 proc. kalifatu ISIS. Przyszedł czas na innych w regionie, niektórych bardzo bogatych, by bronić własnego terytorium". 

Dał do zrozumienia, że będzie patrzył Turcji na ręce, ale nie ma zamiaru dłużej wspierać militarnie kurdyjskich sił w północnej Syrii.

Kurdowie: Trump wbił nam nóż w plecy

- Stany Zjednoczone zapewniały, że nie pozwolą na żadne tureckie operacje wojskowe w regionie - powiedział rzecznik Syryjskich Sił Demokratycznych - czyli arabsko-kurdyjskiego sojuszu sił zbrojnych (cyt. za BBC). - Ale oświadczenie USA było niespodziewane i możemy powiedzieć, że to jest wbicie noża w plecy.

Dodał też, że kurdyjskie siły bardzo liczyły na wsparcie USA w regionie, a obecność amerykańskich sił przy granicy była w zasadzie jedyną gwarancją stabilności. Ostrzegł, że ofensywa turecka może doprowadzić do powrotu Państwa Islamskiego na obszarze, z którego pododdziały armii USA właśnie rozpoczęły wycofywanie.

Spór pomiędzy sojusznikami w NATO

Relacje między Donaldem Trumpem a prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem są napięte od dawna, ostatnio spór dotyczył zakupu przez Ankarę rosyjskiego systemu rakietowego. USA w sporach z partnerem z NATO jako straszak wykorzystuje argumenty ekonomiczne. Ostatnie twitterowe oświadczenie Trumpa zabrzmiało naprawdę groźnie, a jego skutki były natychmiastowe: lira turecka wyraźnie się osłabiła.

Czytaj więcej na ten temat: Donald Trump straszy, że "zniszczy gospodarkę" Turcji. Lira mocno w dół

USA i Turcja - sojusznicy w NATO, w kwestii wojny w Syrii są skonfliktowani. Erdogan uważa Kurdów za terrorystów i nie uznaje ich aspiracji do niepodległości. Nie kryje, że planuje ofensywę lądową na terenach przygranicznych. Chce stworzyć tam zwaną strefę buforową i przesiedlić tam część spośród trzech milionów syryjskich uchodźców, których wcześniej przyjęto w Turcji. Tymczasem Stany Zjednoczone współpracowały z Kurdami w walce z Państwem Islamskim. Teraz jednak pozostawią ich bez militarnego wsparcia. "Turcja, Europa, Syria, Iran, Irak, Rosja i Kurdowie będą teraz musiały rozpracować tę sytuację" - Trump nie pozostawił wątpliwości na Twitterze.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Trump szantażuje Turcję. Ostrzega "w swojej wielkiej i niezrównanej mądrości" przed działaniami w Syrii
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl