Dzień Jedności Niemiec w prasie: Mur Berliński upadł, ale nierówności wciąż się pogłębiają

3 października obchodzony jest Dzień Jedności Niemiec, który upamiętnia umowę zjednoczenia Niemiec oraz upadek muru berlińskiego. Z tej okazji w niemieckiej prasie pojawiły się analizy obecnej sytuacji kraju, który po tylu latach ciągle mierzy się z podziałami.

Dzień Jedności Niemiec obchodzony jest 3 października i ma na celu między innymi wyróżnić jedność narodu, która zaczęła się od upadku Muru Berlińskiego. 3 października 1990 roku NRD zostało dołączone do RFN. Święto to miało być obchodzone w rocznicę upadku muru, które miało miejsce 9 listopada 1989 roku, ale dzień ten zbiega się z dniem proklamacji Republiki Weimarskiej czy pierwszym dniem wielkiego pogromu Żydów (nocy kryształowej) - z tego powodu uznano, że data święta państwowego powinna zostać wyznaczona w innym terminie.

Święto Zjednoczenia Niemiec - niemieccy dziennikarze zwracają uwagę na pogłębiające się różnice między prowincją i metropolią oraz bogatymi i biednymi

Analizy i komentarze niemieckiej prasy dotyczące Święta Zjednoczenia Niemiec zebrało m.in. "Deutche Welle". Jeden z regionalnych dzienników, "Nordwest-Zeitung" obecne Niemcy przedstawia jako kraj z wciąż widocznymi nierównościami. Duże miasta zdominowane są przez technologię, elektryczność i dobrą komunikację: inaczej wygląda sytuacja mieszkańców małych miejscowości. - Do wspomnień należy danie zrezygnowanym ludziom jakiejś perspektywy, zamiast opuszczać zaniedbane regiony i pozostawiać je samym sobie. Niemiecka jedność to odpowiedzialność za nas wszystkich - podsumował dziennik.

To właśnie nie dawny podział na wschód i zachód, ale obecny podział na metropolię i prowincje został zdominowany przez większość niemieckich mediów. "Hamburger Abendblatt" zwrócił uwagę na dane OECD, z których wynika, że w Niemczech pogłębia się przepaść gospodarcza między najbardziej zamożnymi i najbiedniejszymi mieszkańcami tego kraju. "Volksstimme" z kolei wskazuje na kolejne różnice między obecnym "wschodem" i "zachodem" kraju - To, że pracownicy tej samej płci, w tym samym zawodzie i z porównywalnym doświadczeniem zarabiają na wschodzie RFN 16,9 proc. mniej niż na zachodzie jest niewytłumaczalne. Należy domagać się, żeby płace wynegocjowane przez związki zawodowe w ramach układów zbiorowych były rzeczywiście wypłacane - napisano w dzienniku.

>>Powracające pytania o stan zdrowia Angeli Merkel. Kanclerz Niemiec nie mogła opanować drżenia:

Zobacz wideo

Większość z artykułów kończy się jednak pozytywnym podsumowaniem nowego pokolenia. Młodzi ludzie, urodzeni po upadku Muru Berlińskiego, nie używają już wobec siebie sformułowań "Ossi" (określenie NRD) czy "Wessi" (określenie Niemiec Zachodnich), ponieważ każdy z nich utożsamia się z Niemcami oraz Europą. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" dodatkowo zaznacza, że mimo niepowodzeń i kryzysów, sytuacja Niemiec i Europy od dawna nie był tak dobra.