Korea Północna znów miała wystrzelić pociski. Nie wiadomo jakie, ale są niepokojące podejrzenia

Korea Północna wystrzeliła pocisk, na razie nie został on zidentyfikowany - tak podaje południowokoreańska agencja informacyjna. Pojawiają się sugestie, że mógł on być odpalony z łodzi podwodnej. Japończycy mówią o dwóch pociskach. Zaledwie kilka godzin wcześniej Pjongjang zapowiedział chęć powrotu do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.
Zobacz wideo

Informacja o wystrzelonym przez Koreę Północną pocisku ma pochodzić ze źródeł w armii Korei Południowej - podaje Yonhap. Do próby miało dojść w środę rano czasu lokalnego, a pocisk miał zostać wystrzelony  z okolic miasta Wonsan w prowincji Kangwon, na wschód, w kierunku morza. Doniesienia potwierdza japońska straż przybrzeżna.

Korea Północna miała wystrzelić kolejny pocisk

Według wojskowych z Korei Południowej, pocisk balistyczny przeleciał około 450 kilometrów na maksymalnej wysokości 910 kilometrów. Byłaby to 11 taka próba Pjongjangu w tym roku. Wiadomo o niej na razie niewiele, co budzi wiele spekulacji. Jak podaje Associated Press, z wypowiedzi oficjeli z Seulu wynika, że pocisk miał zostać wystrzelony ze wschodnich wód Korei Północnej, sugerują oni, że mógł znajdować się na łodzi podwodnej - nie potwierdzają tego jednak oficjalnie.

Korea Północna miała wystrzelić kolejny pocisk.Korea Północna miała wystrzelić kolejny pocisk. Fot. Ahn Young-joon / AP Photo

Gdyby okazało się to prawdą, byłaby to niepokojąca informacja, bo takie pociski trudniej wykryć z wyprzedzeniem. Jak przypomina BBC, Korea Północna prowadziła już prace nad technologią pocisków wystrzeliwanych z łodzi podwodnych (SLBM - ang. submarine-launched ballistic missiles), ale je wstrzymała. Ostatnie testy miały mieć miejsce w sierpniu 2016 roku.

Według Japończyków pociski były dwa. Rzecznik rządu w Tokio podał, że jeden z nich spadł do morza w wyłącznej japońskiej strefie ekonomicznej, drugi prawdopodobnie poza nią. Dodał, że na razie nie ma informacji, by stworzyły one zagrożenie dla ruchu lotniczego i statków.

Pjongjang ma rozmawiać z Waszyngtonem

Próba, do której miało dojść w środę, odbyła się zaledwie kilka godzin po tym, jak Korea Północna zapowiedziała wznowienie rozmów w sprawie denuklearyzacji z USA w najbliższy weekend. Od szczytu w Hanoi z lutego tego roku, na którym rozmawiali Donald Trump i Kim Dzong Un, w negocjacjach trwa pat.