Lorenzo najsilniejszym w historii huraganem na wschodzie Atlantyku. Może uderzyć w Azory

Huragan Lorenzo, który w sobotę wieczorem osiągnął piątą kategorię w skali Saffira-Simpsona, stał się najsilniejszym w historii pomiarów huraganem na północnym i wschodnim Atlantyku.
Zobacz wideo

Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów poinformowało o tym, że Lorenzo w sobotę osiągnął piątą kategorię w skali Saffira-Simpsona, dzięki czemu został "najsilniejszym huraganem, który odnotowano w północnej i wschodniej części Atlantyku". W niedzielę jednak siła huraganu osłabła i obecnie oceniany jest na trzecią kategorię.

Huragan Lorenzo został najsilniejszym huraganem we wschodniej części Atlantyku. "Potwór" może uderzyć w Azory

W niedzielę maksymalne porywy wiatru osiągały prędkość do 250 km/h. Meteorolodzy Weather Channel zapowiadają, że w najbliższych dniach Lorenzo osłabnie, ale nie na tyle, by zmienić jego status na burzę tropikalną. Trasa huraganu wytyczona została w kierunku południowo-wschodnim. Front przemieszcza się z prędkością około 16 kilometrów na godzinę, jednak najprawdopodobniej jego prędkość będzie wzrastać. Średnica huraganu wynosi obecnie ponad 800 kilometrów, a nazywanego przez media "potwora" doskonale pokazują zdjęcia satelitarne.

Według prognoz synoptyków huragan Lorenzo przejdzie obok lub uderzy bezpośrednio w Azory, archipelag należący do Portugalii. Najprawdopodobniej wydarzy się to we wtorek lub w środę. Przewidywane są wtedy silne deszcze (do 150 litrów wody na metr kwadratowy), które mogą wywołać powodzie błyskawiczne. Dodatkowo huragan może spowodować rzadkie zjawisko burz wiatrowych w Irlandii.

Jak podaje Weather Channel, Lorenzo jest najdalej na wschód odnotowanym huraganem na Oceanie Atlantyckim spośród 35 poprzednich huraganów sklasyfikowanych w kategorii piątej. Rekord pobił prawie o 600 mil (965 kilometrów) w porównaniu do poprzedniego rekordzisty - huraganu Hugo.

Więcej o: