Donald Trump szuka sposobu, żeby zablokować impeachment. "Osoba, która dała informację, to prawie szpieg"

Prezydent USA Donald Trump stwierdził na zamkniętym spotkaniu z pracownikami ambasady USA przy ONZ, że powinien być jakiś sposób na to, aby zablokować działania Demokratów w sprawie impeachmentu, zaś osoba, która poinformowała przedstawicieli Kongresu o naciskach Trumpa na prezydenta Ukrainy to "prawie szpieg". "Wiecie, co dawniej, gdy byliśmy mądrzy, robiliśmy ze szpiegami i zdradą, prawda?" - odgrażał się prezydent USA.
Zobacz wideo

Przed powrotem do Waszyngtonu ze szczytu klimatycznego ONZ w Nowym Jorku prezydent USA Donald Trump zorganizował zamknięte spotkanie z pracownikami ambasady oraz mediami, na którym miał powiedzieć, że "powinien być jakiś sposób" na to, by powstrzymać Partię Demokratyczną przed postawieniem go w stan oskarżenia przez Kongres.

Donald Trump: To, co robią Demokraci, to hańba

Trump zastanawiał się, w jaki sposób zablokować procedurę.

- Być może przez sądy - zapowiedział, według relacji dziennikarzy "New York Times" (cyt. za RMF24.pl). I dodał: - To, co robią demokraci temu krajowi, jest hańbą i nie powinno być dozwolone.

To był "prawie szpieg"

Prezydent USA stwierdził również, że chce wiedzieć, kim była osoba, która była źródłem wycieku jego rozmowy z prezydentem Zelenskim.

- Chce wiedzieć, kim jest osoba, która dała sygnaliście informacje, bo jest to prawie szpieg. Wiecie, co dawniej, gdy byliśmy mądrzy, robiliśmy ze szpiegami i zdradą, prawda? Radziliśmy sobie z tym inaczej, niż dzisiaj

- odgrażał się Trump.

Mike Pompeo: Zachowanie urzędników w tej sprawie właściwe

Szef amerykańskiej dyplomacji na konferencji prasowej stwierdził, że jego zdaniem urzędnicy Departamentu Stanu zachowali się w sprawie rozmowy Trumpa z Zełenskim "całkiem właściwie". To postawiło go w opozycji do stanowiska prezydenta.

Partia Demokratyczna oskarża Trumpa o to, że zabiegał o pomoc zagraniczną w uzyskaniu "haków" na swojego konkurenta politycznego, Joe Bidena. Prezydent USA w rozmowie telefonicznej nakłaniał Wolodymyra Zełenskiego, aby zbadał ukraińską działalność syna Bidena. Po tym, jak informacje na ten temat przekazał odpowiednim służbom sygnalista, Biały Dom zdecydował się opublikować zapis rozmowy.

Sam Wołodymyr Zełenski również zabrał głos w tej sprawie: - Czytaliście to. Nikt na mnie nie naciskał - powiedział dziennikarzom.