USA. Demokraci wszczynają śledztwo w sprawie impeachmentu Trumpa. Prezydent mówi o "polowaniu na czarownice"

Spikerka amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi ogłosiła wszczęcie formalnego śledztwa w sprawie impeachmentu prezydenta Donalda Trump. Ma to związek z oskarżeniami o próbę wywierania presji na władze Ukrainy, by zaszkodziły jego konkurentowi.
Zobacz wideo

Nancy Pelosi, która jest członkiem Partii Demokratycznej, powiedziała, że chodzi o podejrzenie wywierania nacisków przez Donalda Trumpa na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego w celu zaszkodzenia politycznemu rywalowi Joe Bidenowi. Trump miał grozić Ukrainie wycofaniem pomocy wojskowej, jeśli jej władze nie rozpoczną śledztwa dot. rzekomych zarzutów korupcyjnych wobec Bidena i jego syna Huntera.

Pelosi zaznaczyła, że Donald Trump w tym tygodniu przyznał, że poprosił prezydenta Ukrainy o podjęcie działań, które przyniosłyby mu korzyści polityczne. Jak podają media, Trump na tydzień przed telefonem do Zełeńskiego nakazał szefowi swojego sztabu, by wstrzymał przekazanie 391 milionów dolarów pomocy dla Ukrainy. 

- Działania Donalda Trumpa ujawniły nieuczciwość jego prezydentury, zdradę jego przysięgi urzędowej, zdradę naszego bezpieczeństwa narodowego i sprzeniewierzenie się uczciwości naszych wyborów - powiedziała Nancy Pelosi. 

Donald Trump: Polowanie na czarownice

Donald Trump zapowiedział, że upubliczni transkrypcję swojej rozmowy z Zełeńskim. Sekretarz Stanu Mike Pompeo miał otrzymać od władz Ukrainy zgodę na jej publikację. 

Jak zauważyła Holly Figueroa O'Reilly z "The Washington Post", Trump od objęcia stanowiska skłamał prawie 13 tysięcy razy, co daje średnio 12 kłamstw dziennie. "W tym momencie publikowanie transkrypcji nie ma sensu. I tak będzie pełne kłamstw" - napisała. "The Washington Post" w ramach programu Fact Checker prowadzi licznik kłamstw prezydenta USA

Trump twierdzi jednak, że zarzuty Demokratów nie mają podstaw. "Polowanie na czarownice!" - napisał na Twitterze. W jednym z licznych wpisów stwierdził również, że jest nękany. Po oświadczeniu Pelosi dodał na Twitterze kilkanaście wpisów, m.in. z wypowiedziami popierających go komentatorów telewizji Fox News.

Impeachment Donalda Trumpa. Co dalej?

Śledztwo ma ustalić, czy amerykański prezydent domagał się od władz Ukrainy pomocy w poszukiwaniu informacji, które mogłyby zaszkodzić Joe Bidenowi - jego potencjalnemu rywalowi w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Dotychczas Pelosi, mimo apeli liberalnego skrzydła Demokratów, nie decydowała się na wszczęcie procedury impeachmentu, argumentując to tym, że jedynie przysporzy mu zwolenników.

Jak wyjaśnia BBC, deklaracja Nancy Pelosi oznacza początek śledztwa dotyczącego kontaktów z Ukrainą. Pod kuratelą głównego komitetu pracować będzie też sześć innych grup, prowadzących dochodzenia ws. innych zarzutów wobec Trumpa.

O wszczęciu impeachmentu decyduje Izba Reprezentantów, jednak rozstrzygnięcie śledztwa należy do Senatu. Po sformułowaniu zarzutów zdominowany przez Demokratów Kongres będzie mógł swobodnie je przegłosować, jednak prawdopodobnie procedura zatrzyma się na poziomie Senatu, gdzie większość mają Republikanie, a prawomocny wyrok musi zostać poparty przez 2/3 składu senatorów. W Senacie zasiada 53 Republikanów, 45 Demokratów i 2 senatorów niezależnych. 

Z sondażu YouGov wynika, że 55 proc. Amerykanów popiera impeachment wobec Trumpa, jeśli doniesienia o kontaktach z Ukrainą są prawdziwe. 

Więcej o: