Indonezja płonie. Pożary wymknęły się spod kontroli. Na pomoc wezwano siewców chmur

Indonezja od kilku tygodni zmaga się z pożarami. Wydobywający się z płonących lasów i torfowisk dym dotarł już do sąsiednich krajów. Aby walczyć z ogniem i szkodliwymi dla zdrowia zanieczyszczeniami powietrza, władze postanowiły zasiewać chmury.
Zobacz wideo

Dym będący skutkiem pożarów lasów deszczowych i torfowisk w Indonezji zaczął spowijać sąsiadujące z nią kraje - Malezję oraz Tajlandię. Naukowcy potwierdzili, że jakość powietrza w tym regionie jest bardzo zła, a mieszkańcy obu krajów powinni unikać aktywności fizycznej na zewnątrz i nosić maski antysmogowe, gdy wychodzą z domu. Aby rozprawić się ze smogiem, Malezja postanowiła zasiewać chmury - informuje "Forbes". Dzięki tej metodzie można modyfikować pogodę i wywoływać opady.

Na czym polega zasiewanie chmur?

Zasiewanie chmur polega na rozpylaniu jodku srebra lub suchego lodu na wysokości ok. 900 metrów. Związki chemiczne wykorzystywane do zasiewania chmur mogą być rozpraszane np. przez samoloty, w chwili, gdy przelatują one przez chmurę. Gdy w chmurze znajdą się rozpylone kryształki suchego lodu lub jodku srebra, woda w chmurach łatwiej zamarza. Zamarznięte kryształki lodu rosną wówczas kosztem pobliskich kropli i mogą spaść z chmury jako opad.

Siewcy chmur wykorzystują w swojej pracy radary pogodowe i zasiewają te chmury, które kierują się nad zadymiony lub płonący obszar. Metodę tę wykorzystują takie kraje jak USA, Chiny czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zasiewanie chmur wykorzystano także nad Białorusią po katastrofie w Czarnobylu, by "wypłukać" z chmur zmierzających w kierunku Moskwy cząsteczki radioaktywne.

Indonezja: Lasy płoną, bo chciano oczyścić grunt pod uprawy

Jak informuje "South China Morning Post", smog z Indonezji co roku wpływa na jakość powietrza w Azji Południowo-Wschodniej, ale tegoroczne pożary spowodowały, że zanieczyszczenie powietrza w Malezji czy Tajlandii jest najwyższe od 2015 roku. 

Przyczyną takiego stanu rzeczy są pożary w Indonezji, które zdaniem Malezji wywołano po to, aby oczyścić grunt pod uprawy rolne i fabryki papieru oraz oleju palmowego (Indonezja zaprzecza tym zarzutom). Pożary te wymknęły się jednak spod kontroli. Ze względu na towarzyszący im trujący dym, w Indonezji i sąsiadującej z nią Malezji zamknięto tysiące szkół

Przypomnijmy, że 20 września odbędzie się prawdopodobnie największy strajk klimatyczny w historii. W 130 krajach obywatele wyjdą na ulice tuż przed szczytem ONZ. Musimy działać natychmiast, by chronić ostatnie naturalne lasy na Ziemi, zanim bezpowrotnie znikną. DZIAŁAJ: