Turcja: W zamachu bombowym zginęło siedem osób. Władze podejrzewają kurdyjskich separatystów

Co najmniej siedmiu cywilów zginęło, a dziewięciu zostało rannych w zamachu bombowym, do którego doszło w czwartek po południu w południowo-wschodniej Turcji. Tureckie władze oskarżają o przeprowadzenie ataku Partię Pracujących Kurdystanu.
Zobacz wideo

Do ataku doszło w czwartek około godziny 18:00 w dzielnicy Kulp w mieście Diyarbakir. Improwizowany materiał wybuchowy został umieszczony na drodze i wybuchł w momencie, kiedy przejeżdżał na nim bus przewożący pracowników leśnych - podaje Anadolu AgencyPrezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że do złapania sprawców zamachu zostaną wykorzystane wszelkie środki. 

Turcja: Władze podejrzewają, że zamach przeprowadzili kurdyjscy separatyści

Władze Turcji podejrzewają, że odpowiedzialnymi za zamach bombowy przeprowadzony na południowym wschodzie kraju są członkowie Partii Pracujących Kurdów. Jest to partia polityczna i ruch separatystyczny Kurdów tureckich, który przez Unię Europejską, USA, Turcję, Australię, Kanadę, Kazachstan, Irak, Iran, Japonię i Syrię uznawany jest za organizację turystyczną. Z danych Interpolu wynika, że głównym źródłem finansowania działalności tej organizacji jest handel narkotykami

Więcej o: