Bahamy "jak po apokalipsie". Otwarte trumny na cmentarzach, 2 tys. zaginionych

Po przejściu niszczycielskiego huraganu Dorian, Bahamy przypominają zgliszcza po apokalipsie. Około 2,5 tys. ludzi zarejestrowano jako osoby zaginione - informują władze. Z powierzchni ziemi zniknęło ponad 13 tys. domów.

Około 2,5 tys. osób zaginęło – poinformował w środę Carl Smith, rzecznik krajowej agencji ds. zarządzania kryzysowego (Nema), podkreślając, że w liczbie tej nie uwzględniono mieszkańców przebywających w schronach ewakuacyjnych oraz tych, którzy uciekli do Stanów Zjednoczonych.

W ośrodkach ewakuacyjnych nadal przebywają tysiące osób. Tylko w schronisku w Nassau przebywa ich ponad 2 tys. – podaje nytimes.com. Amerykańskie władze imigracyjne poinformowały z kolei, że co najmniej 4 tys. mieszkańców Bahamów przybyło do USA, szukając schronienia przed niszczycielskim żywiołem. 

Władze potwierdzają, że bilans ofiar śmiertelnych huraganu Dorian wynosi 50 osób. Rząd zastrzega jednak, że liczba ta może wkrótce wzrosnąć. Nie wiadomo bowiem, ile ofiar wciąż znajduje się pod gruzami budynków. Uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych zostało około 13 tys. domów. Ponad 70 tys. osób wciąż pozostaje bez dachu nad głową.

 Dramatyczne relacje z Bahamów

Na zdjęciach z Bahamów widać zniszczone domy, a nawet cmentarze z powywracanymi, pustymi trumnami. Przedstawiciele organizacji humanitarnych opisują Bahamy jako całkowitą ruinę. - To totalna katastrofa. Wszystko jest zdziesiątkowane, jak po apokalipsie - relacjonuje Lia Head-Rigby z lokalnego oddziału humanitarnego w rozmowie z apnews.

W rozmowie z CNN Edward Christian Sawyer III przyznał, że on i jego rodzina przeżyli wyłącznie dzięki temu, że związali się przewodem elektrycznym i ewakuowali do domu jego siostry. Przedzierali się razem przez wiatr i potężny deszcz. - To było piekło - dodaje.

Żaden mieszkaniec Bahamów nigdy nie widział czegoś podobnego – oświadczył premier Bahamów Hubert Minnis w telewizyjnym przemówieniu.

W obliczu tak niszczycielskiej i okrutnej siły, jaką okazał się Dorian, mieszkańcy Bahamów wykazali się wyjątkowym hartem ducha i odwagą

- dodał.

Potężny huragan Dorian

Dorian, potężny huragan osiągający prędkość 350 kilometrów na godzinę, na przełomie sierpnia i września, uderzył w wyrzeże Bahamów. Osiągnął najwyższą kategorię w skali Saffira-Simpsona. Został ochrzczony mianem "najbardziej gwałtownego huraganu we współczesnej historii". Dorian spowodował olbrzymie powodzie i zniszczył niemal 13 tys. domów.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Bahamy "jak po apokalipsie". Otwarte trumny na cmentarzach, 2 tys. zaginionych
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl