John Bolton odchodzi ze stanowiska doradcy prezydenta USA. Trump: Jego służba nie jest już potrzebna

Dotychczasowy doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa John Bolton odchodzi z Białego Domu. Jego następcę poznamy w przyszłym tygodniu. Informację przekazał na Twitterze prezydent USA.

Doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa John Bolton odchodzi ze stanowiska - poinformował na Twitterze Donald Trump

Trump "mocno nie zgadzał się" z sugestiami Boltona

Jak napisał na Twitterze amerykański prezydent, poinformował Johna Boltona, że jego "służba nie jest już potrzebna w Białym Domu".

"Mocno nie zgadzałem się z wieloma jego sugestiami, podobnie jak inni członkowie jego administracji" - napisał Donald Trump. - "Dlatego poprosiłem go o ustąpienie i tak też uczynił dziś rano. Dziękuję Johnowi za jego służbę" - dodał.

Donald Trump zapowiedział, że w przyszłym tygodniu ogłosi nazwisko nowego doradcy do spraw bezpieczeństwa.

Bolton: Prezydent powiedział "Porozmawiamy o tym jutro"

Po opublikowaniu przez Donalda Trumpa informacji o rezygnacji Johna Boltona, głos zabrał on sam.

"Zaproponowałem moją rezygnację wczoraj [w poniedziałek - red.] wieczorem. Prezydent powiedział: Porozmawiajmy o tym jutro" - napisał John Bolton.

Trumpa i Boltona miała poróżnić kwestia Talibów

John Bolton pełnił funkcję doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa od marca 2018 roku. Za prezydentury George'a Busha, podczas gdy sekretarzem stanu był Colin Powell, był jego zastępcą. 

Doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa krytykował porozumienie atomowe z Iranem z 2015 roku, z którego USA zrezygnowało w 2018 roku. Wcześniej popierał wojnę z Irakiem, krytycznie odnosił się do przyjmowania uchodźców z Syrii. 

Jak twierdzi CNN, powołując się na źródła w Białym Domu, Donald Trump i John Bolton mieli się znacznie poróżnić w poniedziałek w związku z planami prezydenta USA dotyczącymi podjęcia rozmów z Talibami, z którego Donald Trump ostatecznie się wycofał w związku z zamachem w Kabulu.

Więcej o: