Papież Franciszek spóźnił się na Anioł Pański. Wyjaśnił wiernym, że na 25 minut utkwił w windzie

Papież utknął w windzie i spóźnił się na modlitwę Anioł Pański. Franciszek spędził w windzie 25 minut. Z tego powodu przybył na południową modlitwę na Placu świętego Piotra z siedmiominutowym opóźnieniem.

Papież przeprosił za spóźnienie i podziękował strażakom, którzy pomogli mu wydostać się z windy. - Przepraszam za spóźnienie. Na 25 minut utknąłem zamknięty w windzie. Spadek napięcia. Uwolnili mnie strażacy - powiedział po dotarciu do wiernych.

Papież Franciszek powiedział w homilii, że fundamentem życia chrześcijanina są pokora i bezinteresowna szczodrość. W katechezie przywołał słowa Jezusa z Ewangelii świętego Łukasza: "Kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych". - Jezus zachęca do bezinteresownej szczodrości, aby w ten sposób otworzyć sobie drogę do radości największej - uczestnictwa w miłości do Boga - powiedział papież.

Po modlitwie Franciszek przypomniał, że dziś przypada Światowy Dzień Modlitwy o Ochronę Stworzenia”. Powiedział, że troska o nasz wspólny dom zaczyna się od świadomych wyborów w życiu indywidualnym i rodzinnym. 

Zobacz wideo
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Papież Franciszek spóźnił się na Anioł Pański. Wyjaśnił wiernym, że na 25 minut utkwił w windzie
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl