USA: miało być zatrzymanie, zakończyło się kilkugodzinną strzelaniną. Rannych sześciu policjantów

Policja z Filadelfii miała zatrzymać podejrzanego o przestępstwa narkotykowe, co zakończyło się o wiele większą operacją. Mężczyzna otworzył ogień do funkcjonariuszy, strzelanina trwała kilka godzin. Rannych zostało sześciu policjantów.
Zobacz wideo

W niespotykany sposób potoczyła się próba zatrzymania osoby, która była podejrzana o przestępstwa narkotykowe. Gdy policjanci z Filadelfii weszli do domu, doszło do strzelaniny. Okazało się, że mężczyzna zabarykadował się i w swoim arsenale miał kilka rewolwerów oraz broń półautomatyczną (podobną do AK-47).

Co więcej, jak donosi CBS, w domu w krytycznym momencie znajdowało się dwóch policjantów i trzy postronne osoby - dopiero po kilku godzinach udało się im wydostać.

Policja otoczyła teren, próby nawiązania kontaktu z mężczyzną spełzły na niczym, doszło do wymiany ognia. Cała sytuacja trwała około siedmiu godzin, ostatecznie udało się ująć podejrzanego o oddanie strzałów do funkcjonariuszy. Domniemany sprawca strzelaniny ma 36 lat. Nie ujawniono, jak doszło do jego zatrzymania. Przekazano jedynie, że stało się to o północy.

Mężczyzna ranił sześciu policjantów. Życie żadnego z postrzelonych stróżów prawa nie jest zagrożone, a ich stan jest stabilny. Jeden z nich, jak relacjonował Eric Gripp z policji w Filadelfii, został ranny w wyniku wypadku samochodowego, do którego doszło w trakcie akcji.

Więcej o: