Hiszpański statek z migrantami zakotwiczył u wybrzeży Lampedusy. Bez zgody na wejście do portu

Statek ze 147 migrantami zakotwiczył nieopodal włoskiej wyspy Lampedusa. Sąd zezwolił jednostce na wpłynięcie na włoskie wody. Włoskie władze jednak nie pozwoliły jej na wejście do portu.

Zobacz wideo

Dwa tygodnie temu u wybrzeży Libii statek hiszpańskiej organizacji pozarządowej "Open Arms" przyjął na pokład 147 migrantów. Najpierw Malta, a następnie Włochy odmówiły przyjęcia jednostki. Wczoraj włoski sąd administracyjny zezwolił jednostce wpłynąć na włoskie wody. Decyzję tę uzasadnił wymogami prawa międzynarodowego i pogarszającą się sytuacją migrantów przebywających na pokładzie. 

"Open Arms", eskortowany przez dwie jednostki włoskiej marynarki wojennej, dotarł rano do wybrzeży Lampedusy. Statek nie otrzymał jednak od włoskich władz pozwolenia na wejście do portu. 

Władze w Rzymie apelowały do rządu w Madrycie, aby wziął odpowiedzialność za jednostkę "Open Arms" należącą do hiszpańskiej organizacji pozarządowej i pływającą pod hiszpańską banderą. W środę, po 12 dniach milczenia, Hiszpania zgodziła się przyjąć część migrantów ze statku.

Kilka dni temu na pokładzie jednostki zjawił się amerykański aktor Richard Gere. 69-letni gwiazdor apelował o wsparcie dla organizacji humanitarnych, które pomagają migrantom. 

Wicepremier Włoch, minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini zakpił z aktora. Dziękując "milionerowi" za troskę Salvini powiedział, że aktor "może zabrać do Hollywood wszystkich na tym statku, swoim prywatnym samolotem i utrzymywać ich w jego willach. Dziękujemy, Richard!".