Hongkong: Wznowiono protest na lotnisku. ONZ apeluje do władz regionu o powściągliwość

Na lotnisku w Hongkongu wznowiono akcję protestacyjną. Praca portu lotniczego jest utrudniona, ale samoloty wciąż są tam przyjmowane. Sytuacji przygląda się ONZ, które zaapelowało do lokalnych władz, aby zachowały powściągliwość w sprawie demonstracji i przeprowadziły odpowiednie dochodzenie.
Zobacz wideo

We wznowionym proteście uczestniczy kilkaset osób. Demonstranci zablokowali część wyjść dla przylatujących, z uwagi na protest zawieszono także odprawy pasażerów. Władze lotniska w Hongkongu poinformowały, że jego praca została zakłócona przez "zgromadzenie publiczne", ale port lotniczy wciąż przyjmuje przylatujące samoloty.

Trwa protest na lotnisku w Hongkongu. ONZ wzywa władze do powściągliwości

Akcja protestacyjna na lotnisku w Hongkongu zaczęła się w ubiegły piątek. W poniedziałek protest został zaostrzony, przez co wszystkie loty zostały odwołane. Demonstrujący mówią, że zaostrzyli działania ze względu na zachowanie policji, które ich zdaniem jest coraz bardziej brutalna. W weekend jedna z uczestniczek demonstracji została trafiona w twarz pociskiem wystrzelonym przez policjanta i straciła oko.

Władze centralne w Pekinie oznajmiły, że działania demonstrujących "noszą znamiona terroryzmu" Reakcja chińskiego rządu ma związek z użyciem "koktajli Mołotowa" przez uczestników protestów. Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka Michelle Bachelet zaapelowała do władz Hongkongu o powściągliwość wobec trwających protestów i wezwała je do zbadania sprawy użycia gazu łzawiącego wobec protestujących w sposób zakazany przez prawo międzynarodowe. "Widziano funkcjonariuszy używających gazu łzawiącego w zatłoczonych, zamkniętych pomieszczeniach, wielokrotnie z małej odległości przeciwko pojedynczym osobom, co stwarza ryzyko śmierci lub utraty zdrowia" - napisała w oświadczeniu Michelle Bachelet. 

Protesty w Hongkongu. Mieszkańcy regionu sprzeciwiają się legalizacji ekstradycji do Chin

Protesty na lotnisku w Hongkongu są związane ze sprzeciwem społeczeństwa wywołanym propozycją legalizacji ekstradycji z Hongkongu do Chin kontynentalnych. Demonstracje mieszkańców Hongkongu oraz regularne starcia z policją zdarzają się na ulicach miasta już od ponad dwóch miesięcy. Trwające obecnie niepokoje są największymi, które wstrząsnęły miastem od czasu przekazania go Chińskiej Republice Ludowej przez Wielką Brytanię w 1997 roku.

Więcej o: