Wielka awaria w Wielkiej Brytanii. Tysiące mieszkańców pozbawionych prądu

W wielu rejonach Wielkiej Brytanii są problemy w transporcie kolejowym i samochodowym (nie działa sygnalizacja świetlna). Tamtejsze media informują, że problem dotyka około stu tysięcy mieszkańców w całym kraju. Trwają już prace nad usunięciem awarii.
Zobacz wideo

Awaria prądu objęła spory obszar Wielkiej Brytanii - informuje BBC. Prądu nie ma na południowym wschodnie, południowym zachodzie, w centrum wyspy i w Walii. Mówi się, że awaria dotyczy około stu tysięcy mieszkańców. 

Awaria prądu w Wielkiej Brytanii

Władze informują, że powodem blackoutu jest awaria w National Grid - spółce zajmującej się dostarczeniem Brytyjczykom prądu. Na razie nie są znane szczegóły ani to, kiedy awaria zostanie usunięta. Spółka zapewnia jednak, że sytuacja w wielu miejscach została już opanowana - większość mieszkańców ma już prąd, ale prace nadal trwają. Zakończenie planowane jest na 18.30 czasu lokalnego.

Brak prądu nieco skomplikował poruszanie się po kraju. Jak informują brytyjskie media, stanęło wiele pociągów, a pasażerowie muszą liczyć się z poważnymi opóźnieniami lub całkowitym odwołaniem kursów. Ulice Londynu są zakorkowane, ponieważ nie działa sygnalizacja świetlna. Problemy pojawiły się również na lotnisku w Newcastle, gdzie na około 15 minut także zabrakło prądu. Inne lotniska poinformowały, że blackout ich nie dotknął i działają bez zarzutu. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Wielka awaria w Wielkiej Brytanii. Tysiące mieszkańców pozbawionych prądu
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl