Strajk generalny w Hongkongu. Miasto zostało sparaliżowane, protestujący żądają dymisji władz

Poważne utrudnienia komunikacyjne w Hongkongu, gdzie dziś trwa strajk generalny. W mieście sparaliżowany został transport publiczny, a na międzynarodowym lotnisku odwołano ponad 200 rejsów.
Zobacz wideo

Poniedziałek w Hongkongu jest dniem strajku generalnego. W porannych godzinach szczytu odwołano wiele połączeń miejskich. Protestujący blokują autobusy, który wyjechały na trasy pomimo strajku. Poważne utrudnienia czekają osoby, które dziś zaplanowały lot do i z Hongkongu. Nie działa między innymi szybka kolej łącząca lotnisko z centrum miasta. W Hongkongu zamkniętych jest wiele sklepów. W dzielnicy Yuen Long na jednej z głównych ulic zbudowano barykady.

Hong Kong: kolejny dzień starć demonstrantów z policją  

Na ulicach Hongkongu ponownie doszło do starć manifestantów z policją. Uczestnicy niedzielnych demonstranci mieli rzucać w kierunku policjantów między innymi kostką brukową. Funkcjonariusze odpowiedzieli gazem łzawiącym.

Pojawiają się doniesienia, że w nocy funkcjonariusze strzelali też do protestujących używając gumowych kul, kiedy doszło do próby blokady jednego z posterunków policji. Podczas ostatniej fali protestów policja zatrzymała 44 osoby.

Protesty w byłej brytyjskiej kolonii trwają od 2 miesięcy. Policja jest oskarżana o zbytnią brutalność w stosunku do uczestników demonstracji. Protestujący żądają między innymi dymisji władz, wycofania z parlamentu ustawy ekstradycyjnej oraz zwolnienia z aresztów zatrzymanych uczestników protestów.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Strajk generalny w Hongkongu. Miasto zostało sparaliżowane, protestujący żądają dymisji władz
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl