USA. Żałoba po strzelaninach w Teksasie i Ohio. Zginęło 29 osób, ponad 50 rannych

Na znak żałoby na budynkach rządowych w Stanach Zjednoczonych opuszczono flagi. W wyniku strzelanin, do których doszło w stanach Teksas i Ohio zginęło 29 osób, a ponad 50 zostało rannych. Amerykanie oddają krew dla rannych i modlą się za ofiary tragedii.

Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ wielu rannych jest w stanie krytycznym - poinformowała policja w El Paso w Teksasie i Daytonie w Ohio, gdzie doszło do tragedii. Prokuratorzy apelują o uznanie zamachu w Teksasie za atak terrorystyczny i wymierzenie kary śmierci mężczyźnie, który zastrzelił 20 osób.

Z informacji prokuratury wynika, że opublikował on w internecie manifest i zapowiedział "rozliczenie się z latynosami, którzy zagrażają Ameryce". Po ataku oddał się w ręce policji. Natomiast sprawcę ataku w stanie Ohio, który zabił 8 osób, w tym swoją siostrę, zastrzeliła policja. Nie jest znany motyw jego działania.

8 tys. ofiar strzelanin w USA

Sprawcy ataków to młodzi, biali mężczyźni, którzy prawdopodobnie kupili broń legalnie. Jak podała organizacja Gun Violence Archive, od początku roku w USA w wyniku strzelanin zginęło ponad 8 tys. osób.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
USA. Żałoba po strzelaninach w Teksasie i Ohio. Zginęło 29 osób, ponad 50 rannych
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl