Niemieckie MSZ ostro o aresztowaniach w Moskwie: Rosja narusza międzynarodowe zobowiązania

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych krytykuje wczorajsze masowe aresztowania demonstrantów w Moskwie. List protestacyjny w tej sprawie napisało także kilkoro posłów z niemiecko-rosyjskiej grupy parlamentarnej w Bundestagu.
Zobacz wideo

Pięciu parlamentarzystów napisało list do przewodniczącego rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesława Wołodina, w którym domagają się zagwarantowania demokratycznych lokalnych wyborów. Pod listem podpisali się przedstawiciele wszystkich frakcji oprócz AfD. 

Z kolei rzeczniczka prasowa MSZ zaapelowała do władz rosyjskich o szybkie uwolnienie wszystkich zatrzymanych w Moskwie demonstrantów. "Powtarzające się ataki na gwarantowaną wolność słowa i zgromadzeń naruszają międzynarodowe zobowiązania Rosji i podważają prawo do wolnych i uczciwych wyborów" - czytamy w oświadczeniu MSZ. 

Rzeczniczka ministerstwa przypomniała, że Rosja ma obowiązek skutecznie chronić podstawowe prawa swoich obywateli. Niemiecki MSZ wzywa władze na Kremlu, aby dopuściły do wyborów wszystkich kandydatów niezależnych, którzy spełnili wymagane warunki, co jest głównym postulatem opozycji. 

Czytaj więcej: Antykremlowskie protesty w Moskwie i Petersburgu. Policja zatrzymała setki osób

Rosyjscy śledczy prowadzą postępowania przeciwko opozycji

Tymczasem w niedzielę, niezależne media podały, że rosyjscy śledczy wszczynają postępowania karne wobec opozycjonistów, którzy wczoraj wyszli na ulice Moskwy. Według radia Echo Moskwy, prokuratorzy twierdzą, że część demonstrantów zachowywała się agresywnie wobec funkcjonariuszy policji. W trakcie sobotnich protestów w stolicy Rosji zatrzymano ponad 1000 osób.

Moskiewska opozycji demonstruje od trzech tygodni, żądając dopuszczenia swoich przedstawicieli do udziału w wyborach lokalnych władz. Według stołecznych urzędników, protesty są nielegalne. Tydzień wcześniej policja zatrzymała prawie 1400 demonstrantów, a wczoraj 1001 osób, w tym co najmniej 90-ciu nieletnich - podał portal OWD-info. 

Wcześniej za udział w pikietach i wiecach oraz za nawoływanie do zorganizowania akcji protestacyjnych moskiewskie sądy skazały na kary krótkotrwałego pozbawienia wolności między innymi liderów opozycji: Aleksieja Nawalnego i Dmitrija Gudkowa. Obrońcy praw człowieka alarmują, że organy ściągania badają, czy część demonstrantów nie naruszyła prawa organizując zamieszki. Za taki czyn można w Rosji trafić na 10 lat do łagru. 

Więcej o: