Antykremlowskie protesty w Moskwie i Petersburgu. Policja zatrzymała setki osób

Rosyjska policja zatrzymała ponad 300 osób podczas manifestacji opozycji w Moskwie. Jedną z aresztowanych jest opozycjonistka Lubow Sobol. Wcześniej, ta antykremlowska aktywistka, podobnie jak inni opozycjoniści, wzywała do udziału w demonstracji w obronie wolnych wyborów.
Zobacz wideo

Tym razem akcja protestacyjna na ulicach Moskwy ma charakter przechadzki głównymi alejami rosyjskiej stolicy. Moskiewska administracja uznała akcję za nielegalną. Niektóre z zatrzymań były brutalne. W trakcie demonstracji policjanci pobili pałkami m.in. młodego rowerzystę. 

Moskwa. Policja zatrzymała ponad 300 uczestników protestu

Rosyjska opozycja demonstruje od trzech tygodni, żądając dopuszczenia niezależnych kandydatów do udziału w wyborach lokalnych władz. Wcześniej wybory do rady miejskiej w Moskwie uznawane były za mało istotne, teraz stały się symbolem podziału w rosyjskiej polityce. 

Protesty odbyły się nie tylko w Moskwie, ale też w Petersburgu, gdzie 2 tys. mieszkańców postanowiło wesprzeć protestujących w stolicy.

W poprzednią sobotę policja zatrzymała prawie 1400 osób, a prokuratura i Komitet Śledczy wszczęły postępowania w związku z możliwością zamieszek i utrudnianiem pracy komisjom wyborczym.
Część opozycjonistów odsiaduje wyroki od kilkunastu do trzydziestu dni aresztu. Obrońcy praw człowieka alarmują, że stosowane przez władze manipulacje, szykany i represje są próbą zastraszenia opozycji przed wyborami lokalnych władz zaplanowanymi na 8 września.

Więcej o: