Brytyjska studentka wyskoczyła z samolotu nad Madagaskarem. Śledczy mówią o ataku paranoi

Studentka Cambridge wyskoczyła z samolotu na Madagaskarze. Jak poinformowała policja, 19-latka sama otworzyła drzwi w awionetce krótko po jej starcie, a druga pasażerka i pilot nie zdołali utrzymać dziewczyny na pokładzie.

Alana Cutland około 10 minut po starcie Cessny C168 odpięła pas i otworzyła drzwi samolotu. Dziewczyna miała siłować się brytyjską turystką Ruth Johnson, która przez kilka minut próbowała utrzymać dziewczynę na pokładzie. Razem z pilotem próbowali wciągnąć 19-latkę za nogi. Dziewczyna zdołała się jednak wyrwać i wyskoczyć z samolotu, który znajdował się na wysokości ponad 1000 metrów. 

Jej ciała nie udało się jeszcze znaleźć i istnieje ryzyko, że nigdy nie uda się go wydobyć. Dziewczyna spadła bowiem na sawannie zajętej przez dzikie zwierzęta, w tym mięsożerne, endemiczne dla Madagaskaru fossy.

19-latka studiowała nauki przyrodnicze na Robinson College, który stanowi część Uniwersytetu w Cambridge, a na Madagaskarze była na praktykach. Dziewczyna wracała z Anjajavy, na północy Madagaskaru, gdzie badała rzadką odmianę krabów

Ataki paranoi związane z lekami na malarię?

"The Sun" podaje, że zdaniem śledczych u dziewczyny dochodziło do ataków paranoi. Cutland miała być na Madagaskarze 6 tygodni, jednak po nieco ponad tygodniu, po rozmowie z rodzicami, zdecydowała się skrócić wyjazd.

- Ofiara jest studentką, której wycieczka badawcza się nie powiodła i w związku z tym prosiła o wsparcie. Była w stałym kontakcie mailowym z rodzicami, którzy ją wspierali, ale źle znosiła stres. W dniu wylotu pani Johnson rodzice Alany zgodzili się co do tego, że powinna wylecieć razem z nią - powiedział oficer miejscowej policji w rozmowie z tabloidem. Służby podają, że u 19-latki pięć razy doszło do ataku paranoi. 

Jedna z hipotez zakłada, że u 19-latki wystąpiła ostra reakcja na leki przeciwko malarii.

Oświadczenia rodziców i uczelni

Rodzina w oświadczeniu podkreśliła, że dziewczyna była bardzo radosna i stale pomagała swoim przyjaciołom i rodzinie, dzięki czemu "zbudowała więź z wieloma osobami, którym będzie jej brakowało". Podano również, że dziewczyna cieszyła się z praktyk na Madagaskarze. Nie sprecyzowano natomiast, dlaczego zdecydowała się przerwać badania i co mogło wywołać u studentki tak silną reakcję psychiczną. 

Dr David Woodman z Robinson College przekazał rodzinie 19-latki kondolencje. Dodał, że przez dwa lata nauki miała duży wpływ na życie uczelni i wszystkim będzie jej brakowało.

Zobacz wideo
Więcej o: