Katastrofa w słynnym kanionie Gwiezdnych Wojen. Prawdziwa Mekka miłośników lotnictwa zagrożona

To jedno z dwóch miejsc, gdzie można zobaczyć tak spektakularne przeloty samolotów wojskowych. Myśliwce, bombowce, a nawet transportowce przelatujące z dużą prędkością przez ciasny kanion. Na umowne wyciągnięcie ręki od osób stojących na zboczach. Teraz doszło tam jednak do tragedii. Myśliwiec wbił się w skalną ścianę, a jego szczątki raniły widzów.

Katastrofie uległ samolot F/A-18 lotnictwa floty USA, który wystartował z bazy NAS Lemoore. Odbywał standardowy lot treningowy nad pustynnymi terenami wschodniej Kalifornii, gdzie znajduje się kilka dużych poligonów lotniczych.

Na razie nie jest znany los pilota. Trwają poszukiwania. Nie wiadomo, czy zdołał się katapultować. Samolot uderzył w ścianę kanionu i uległ całkowitemu zniszczeniu. Szczątki są rozrzucone na dużym obszarze. Spadły między innymi w pobliżu parkingu, ścieżki i popularnego punktu widokowego. Rannych zostało siedmiu znajdujących się tam cywilów.

Miejsce rozbicia się myśliwca F/A-18Miejsce rozbicia się myśliwca F/A-18 Fot. AP

Wyjątkowy punkt widokowy

Do wypadku doszło przy prawdopodobnie najsłynniejszym wśród miłośników lotnictwa punkcie widokowym. To tak zwany Father Crowley Vista Point na zboczu Rainbow Canyon na terenie parku narodowego Dolina Śmierci. Jest on położony obok standardowej trasy treningowej, która zakłada przelot na małych wysokościach nad górzystymi i pustynnymi terenami wschodniej Kalifornii.

W tych okolicach nakręcono wiele scen do filmów z serii "Gwiezdnych Wojen". Zwłaszcza te, przedstawiające fikcyjną pustynną planetę Tatooine. Z tego powodu wojskowi piloci półoficjalnie nazywają tę trasę treningową JEDI Transition (Przemiana Jedi). Sam Rainbow Canyon jest natomiast częściej nazywany Star Wars Canyon.

 

Wojskowi piloci pokonując JEDI Transition ćwiczą unikanie ostrzału i wykrycia przez radary, poprzez chowanie się w dolinach i kanionach. To wymagające loty, czasem na kilkudziesięciu metrach wysokości, przy prędkości rzędu 300-400 km/h. Przy punkcie widokowym Father Crowley wojskowe samoloty nurkują w kanion i wykonują efektowny zwrot, znajdując się na "wyciągnięcie ręki" od widzów.

Nie może być więc zaskoczeniem, że okolice kanionu Star Wars są Mekką dla miłośników lotnictwa wojskowego. W sieci można znaleźć niezliczoną ilość zdjęć i nagrań z tego miejsca. Widać na nich najróżniejsze samoloty wojskowe amerykańskie jak i sojuszników USA.

Wojsko nie uprzedza o tym, kiedy samoloty mogą się pojawić w kanionie. Plan lotów treningowych jest tajny. Wybieranie się do kanionu Gwiezdnych Wojen jest więc ruletką. Może być tak, że w ciągu kilku godzin przeleci tam kilkadziesiąt maszyn, a kiedy indziej całe dnie nie będzie żadnego. Co bardziej zaawansowani miłośnicy lotnictwa posługują się radiami nastawionymi na wojskowe częstotliwości, aby wiedzieć chwilę wcześniej o zbliżających się maszynach i przygotować się na nie.

 

Trudno o drugie takie miejsce, ponieważ większość lotów treningowych odbywa się jednak nad zamkniętymi dla cywilów poligonami lotniczymi. Jedyne podobne znajduje się w zachodniej Walii. To część tak zwanego Mach Loop, czyli serii dolin, które stanowią trasę do trenowania lotów na małej wysokości. Tam również wojskowe samoloty przelatują na wyciągnięcie ręki od widzów.

Katastrofa, do której doszło w środę rano czasu lokalnego, może oznaczać koniec oglądania spektakularnych przelotów przez Star Wars Canyon. Zwłaszcza, że ucierpieli w niej cywile. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby wojsko podjęło decyzję o zmianie trasy lotów treningowych, lub ograniczono by dostęp do kanionu.

Obawy o to pojawiają się już od kilku lat. Obserwowanie samolotów w tym miejscu staje się coraz bardziej popularne i robi się tam momentami tłumnie. Pojawiły się śmieci, następuje degradacja przyrody. Dodatkowo zdarzają się incydenty używania w okolicy dronów, choć jest to zakazane i informacje o tym znajdują się w wielu miejscach, bo to poważne zagrożenie dla latających na małych wysokościach maszyn.

 
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Katastrofa w słynnym kanionie Gwiezdnych Wojen. Prawdziwa Mekka miłośników lotnictwa zagrożona
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl