W Skandynawii rekordowe upały, a w Moskwie temperatura najniższa od 70 lat. Możliwy przelotny śnieg

W Moskwie spodziewane ochłodzenie jakiego nie notowano od co najmniej 70 lat. Rosyjscy synoptycy ostrzegają, że w tym tygodniu temperatura może spać nawet poniżej 5 stopni Celsjusza. Nie wykluczają także przelotnych opadów śniegu. Tymczasem na północy Europy padają rekordy temperatury - w Norwegii upał dochodził do 35 st. C.
Zobacz wideo

Według agencji informacyjnej RBK, tegoroczny lipiec jest najchłodniejszym od 70 lat. Do tej pory temperatura nigdy nie spadała poniżej 15 stopni Celsjusza. Agencja powołując się na synoptyków z moskiewskiego centrum pogody zapowiada, że najbliższe dwa dni, pod względem temperatury i intensywności opadów, będą podobne do przełomu września i października. Już kilka dni wcześniej moskiewscy synoptycy ostrzegali mieszkańców europejskiej części Rosji przed możliwymi opadami śniegu. 

Serwis Meteowieści podaje, że zimno rozprzestrzeni się w całej europejskiej części kraju. Zaledwie kilka dni temu w Moskwie było 29 st. C., a w tym tygodniu będzie po kilkanaście stopni w dzień i zaledwie 4-9 st. C. w nocy. Taka temperatura jest właściwa dla początku października. Temperatura w dzień w Moskwie pod koniec lipca od 70 lat nie spadła poniżej 15 st. C. Z kolei rekordowo zimno było nocą w 1971 i 1979 roku, kiedy termometry wskazały odpowiednio 6,1 i 7,6 st. C. 

W syberyjskich regionach lipiec był ciepły i słoneczny, ale w ostatnich dniach przyniósł intensywne opady deszczu, które w obwodzie irkuckim spowodowały powodzie. Według ostatnich danych Ministerstwa do spraw Nadzwyczajnych Sytuacji, w związku nadmiernym wezbraniem wody w lokalnych rzekach ewakuowano ponad 1000 osób.

Rekordowe upały na północy Europy

Tymczasem jak informowaliśmy w weekend, upały dotarły na północ Europy. W Norwegii temperatura przekroczyła 35 st. C., tym samym wyrównano dotychczasowy rekord, który padł w 1970 roku.
Podobnie jest w Szwecji, gdzie także w piątek upał sięgał 34,8 stopni w Markusvinsa, wysoko na północy kraju.

Fala gorącego powietrza zmierza teraz w kierunku Grenlandii - poinformowała Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO - World Meteorological Organisation). Według WMO to oznacza jeszcze szybsze topnienie lądolodu na wyspie, które może nawet przewyższyć to z rekordowego jak do tej pory 2012 roku. Topnienie pokrywy lodowej, która pokrywa 80 proc. Grenlandii, przyczynia się do podnoszenia poziomu mórz, ale także do bardziej niestabilnej pogody.

Na Grenlandii pogoda zaczęła odbiegać od wieloletniej normy w czerwcu tego roku. Zrobiło się wyjątkowo ciepło i sucho - jak w wielu innych rejonach na półkuli północnej. To sprawiło, że na Grenlandii zaczęły wybuchać pożary. Nie tylko tam. Od tygodni płonie Arktyka - m.in. Syberia, Kanada i Alaska. Pożary w Arktyce nie są niespotykane o tej porze roku, ale tym razem jest ich wyjątkowo dużo, trwają dłużej i występują dalej na północ.

W naszych artykułach pokazujemy realne skutki zmian klimatycznych. Jeśli chcesz dołożyć swoją "cegiełkę" w walce z kryzysem klimatycznym  WEJDŹ TUTAJ >>

Więcej na ten temat piszemy tutaj: Piekło nie zamarzło, ale Arktyka płonie. Katastrofalne skutki zmian klimatu widać z kosmosu

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
W Skandynawii rekordowe upały, a w Moskwie temperatura najniższa od 70 lat. Możliwy przelotny śnieg
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl