Rosja jednak przyznaje się do naruszenia przestrzeni powietrznej Korei Południowej. "Głębokie ubolewanie"

Attache wojskowy ambasady Rosji w Seulu złożył wyjaśnienia w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej Korei Południowej. Według dyplomaty przyczyną incydentu była usterka techniczna.

Jak podaje BBC rzecznik Błękitnego Domu, oficjalnej siedziby prezydenta Korei Południowej, poinformował podczas konferencji prasowej, o wyjaśnieniach rosyjskiej ambasady. Przedstawiciele tego kraju zapewnili, że naruszenie przestrzeni powietrznej było niezamierzone, a dodatkowo Ministerstwo Obrony Rosji zobligowało się do rozpoczęcia śledztwa w tej sprawie.

Rosjanie mieli wyrazić "głębokie ubolewanie" za naruszenie przestrzeni powietrznej Korei Południowej. Usterka techniczna przyczyną incydentu

Według oświadczenia rzecznika attache wojskowy ambasady Rosji wyraził "głębokie ubolewanie" i za ostatni incydent obwinił usterkę techniczną. Z powodu błędu samolot rosyjskich sił powietrznych znalazł się nad terytorium, którego wcześniej nie było w planach patrolu.

We wtorek 23 lipca władze Seulu poinformowały, że wojskowy samolot A-50 należący do Federacji Rosyjskiej dwukrotnie naruszył przestrzeń powietrzną Korei Południowej nad wyspami Dokdo. W stronę samolotu oddano kilkaset strzałów ostrzegawczych. Pilot miał przebywać w koreańskiej strefie przez kilkadziesiąt minut.

Wyspy Dokdo, zwane też Takeshima, w 1952 roku zostały samowolnie przejęte przez Koreę Południową i od tego czasu są przyczyną konfliktu na linii Seul - Tokio. Przeciwko incydentowi zaprotestowała więc także Japonia. Rząd Japonii zapowiedział złożenie skargi zarówno na Rosję, za naruszenie przestrzeni powietrznej, jak i Koreę Południową, która "wykonała strzały ostrzegawcze, co jest całkowicie nie do przyjęcia".

Na początku rosyjskie ministerstwo obrony zaprzeczało, by doszło do tego incydentu. Potwierdziło jednak, że wspomniany samolot brał udział we wspólnym patrolu rosyjskich i chińskich sił powietrznych nad Morzem Japońskim i Morzem Wschodniochińskim. Był to pierwszy wspólny patrol wojskowy w historii obydwu krajów.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Rosja jednak przyznaje się do naruszenia przestrzeni powietrznej Korei Południowej. "Głębokie ubolewanie"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl